Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: historyczne impregnowanie namiotu
FREHA > Przedmoty codziennego użytku > W podróży
Selekos
Witam
Wiem, że jest temat o namiotach ale nic w nim nie znalazłem (może to moje przeoczenie) na temat naturalnych historycznych technik impregnowania materiału na namiot.
Dlatego też pytam, bo może ktoś wie, jak się naturalnie, historycznie impregnowało namioty? Najbardziej mnie interesuję X-XI w. ale nie obrażę się za systemy z innych czasów.


Pozdr.
Owen
Hej
Było to już napisane w temacie o namiotach. Lnianego płutna nie trzeba impregnować, stąd więc pewni i impregnaty do namiotów nie występowały smile.gif.
pa
Selekos
Jak to się nie impregnuje? Przecież to będzie przeciekać?!

Poza tym nie chodzi mi tutaj tylko o len! A co z wełną? W interesujących mnie czasach był to bardziej preferowany materiał...

Pozdr.

P.S. Dzisiaj sprawdzę to z tym lnem, ale nie wierze i czekam na jakis system impregnowania.
AleX
ci mowia ze nie przecieka to znaczy ze nie przecieka :P
na grunwie padalo i bylo w pyte, spalismy akurat pod trojkacikiem.. pewnie jak jest giga ulewa to w koncu przemoknie, aale ..

tak swoja droga to moznaby sprobowac woskiem pszczelim, ale nie rozpuszczonym tylko zwyklym - po prostu natrzec material (ew material troche podgrzac)
Owen
Hej
len nie przecieka bo nasiąka pod wpływem wilgoci i włókna pęcznieją. Sprawdzone już w nie jednym sezonie. Myślę że nie ma sensu na siłę lnu impregnować. Oczywiście materiał musi być odpowiednio gruby, i tu Surtex się kłania. Co do wełny to też pewna opcja, wełna odpowiednio sfolowana też nie przecieka, gdyż jej grubość i włókna wystające na zewnątrz zbierają krople. To tak sprawdzone empirycznie. Z tym że taka wełna to straszny ciężar, nie mówiąc już jak namoknie smile.gif.
Pozdrawiam
Basia
heh, ja słyszałam o jakimś sposobie impregnacji samych szwów w namiotach przy pomocy wosku pszczelego, z tym, że wosk mieszało się z czymś ;) żeby był elastyczny, a nie kruszył się przy wyginaniu materiału np. podczas transportu. Tyle, że nie mam zielonego pojęcia z czym ;)

W każdym razie my też mamy namiot z niezaimpregnowanego lnu i nawet podczas dość znacznej ulewy nie przeciekał nawet na szwach (ręcznych, więc trochę mniej drobnych niż maszynowe). Osobiście nie polecałabym impregnacji z tego względu, że bez impregnatu tkanina oddycha i w namiocie nie robi się "szklarnia" smile.gif

pozdrawiam
AdamS
CYTAT(AleX)
ci mowia ze nie przecieka to znaczy ze nie przecieka :P
na grunwie padalo i bylo w pyte, spalismy akurat pod trojkacikiem.. pewnie jak jest giga ulewa to w koncu przemoknie, aale ..


podejrzewam ze nawet przy duzej ulewie nie bedzie przeciekal bo woda szybciej splynie z niego niz przecieknie .......
Sławomir Rokita
Len o zwartym splocie nie przecieka i juz.Niezależnie od intensywności opadow i czasu ich trwania (nie domniemuje -wiem na 100% -praktyka ) .ALE jeśli pocieramy materiał od spodu to woda zacznie przenikać do środka .Problem nie istnieje w namiotach o scianach pionowych lub małoskośnych czyli duzych -w namiotach małych typu saxon itp dzie pochyłośćścian jest nie do uniknięcia ze wzgledu na konstrukcje i powierzchnie może taki problem zaistnieć .Radze przy zakupie materialu sprawdzić prześwity. pa
Borg
wosk miesza sie z terpentyna
Owen
ktoś coś wie o historyczności terpentyny?? smile.gif
Basia
nie ;)

w każdym razie nawet w niewielkim saxonie (vide mój namiot) można uniknąć dotykania ścian smile.gif ostatnio mieliśmy w namiocie łóżko, stolik, dwa kosze, jeden wysoki, drugi z kolei eliptyczny o dużej średnicy i jeszcze dalo sie wstawić krzesełka i wcale nic nie dotykało ścian i namiot nie przeciekał. Nawet delikatne dotknięcie nie spowodowało przeciekania smile.gif

prześwity szczególnie uważnie sprawdzać trzeba, jeśli to materiał II-go gatunku
Natomiat ten, którego my użyliśmy ma niewielkie prześwity, ale kiedy zaczyna padać materiał pęcznieje i prześwity znikają smile.gif
Selekos
TO JAKIŚ ABSURD!!!!
Mam siedzieć w namiocie i uważać żeby nie dotknąć ściany bo zacznie przeciekać?! Czy to jakaś rozmowa fanów monty pythona czy o co chodzi?!

Skoro uważacie, że nie trzeba impregnować lnu, bo i tak nie przexieka to po co robicie namioty z impregnowanego chemicznie lnu?!

Poza tym nie każdy używa maszynowo, grubo tkanego lnu, jeśli len będzie ręcznie tkany i widać w tedy w nim prześwity (ręcznie nie jest tak mocno tkany jak maszynowy) to też nie będzie przeciekać?!

Czekam na jakieś treściwe wypowiedzi, bo jak narazie to tylko Borg napisał coś związanego z tematem.


Pozdr.
Basia
no cóż

Nie widze w naszych wypowiedziach nic z monty pythona. Przecież współczesne namioty też będą wilgotne w środku jeśli postawisz w nich coś co dotyka ich ścian i nie chodzi tu o drobne, jednorazowe dotknięcia. Ja naprawdę siedziałam w namiocie i wcale specjalnie nie uważałam, żeby nie dotykać ścianek, właściwie cały czas coś przypadkiem dotykałam przy pracy i wcale nic zlego się nie działo. Materiał naciągnął się, stał się sztywny i twardy i wcale nie reagował na taki dotyk.

Poza tym dlaczego chemicznie impregnowane? Z tego co wiem to w ofercie Surtexu są zarówno materiały impregnowane jak i NIEimpregnowane. A jak myślisz, z którego mamy namioty?

Co do ręcznie tkanego lnu, to można zrobić naprawdę gęsty i zbity, wszystko zależy od ilości nici w osnowie, ich grubości i od tego, jak ściśle przylegają do siebie nici wątku. Prześwity nie sa więc nieuniknione. Widocznie nie trafiłeś na odpowiedni materiał.

Ja osobiście nie znam żadnego systemu impregnacji, o który wiedziałabym, że jest historyczny. poza tym po dwóch sezonach na moim namiocie nie na śladów żadnych grzybów itp. wystarczy tylko dobrze go wysuszyć przed złożeniem i przechowywaniem i okopywać w odpowiedni sposób.
Magnus
Link do tematu o impregnacji namiotu woskiem

Jak to zwykle bywa, odpowiedz na Twoje pytanie Sighrolfie juz jest na Freha, ale jak to rowniez bywa czesto, w offtopicu innej rozmowy. Dokladny proces opisuje Horhe. Dawno temu testowalem patenty z impregnacja, cos tam z moich opisow jeszcze lezy w temacie "Wszystko o namiotach" (z tym, ze moje proby z dziegciem i pokostem skonczyly sie fiaskiem). Najbardziej wartosciowy przepis podaje wlasnie Horhe, co najwazniejsze, juz sprawdzony. Mam nadzieje, ze sie przyda. Powodzenia.
Selekos
Dzięki Magnus heart.gif Teraz tylko pytanie czy impregnowali tak w XI w. ...?

Basju skoro uważasz, że w waszym niezaimpregnowanym namiocie mozna spać spokojnie podczas deszczu to ok. wasza sprawa, ale ja nie bede ryzykował, bo mój namiot ma przetrwać ulewy i nawałnice jakie sa jesienią nad morzem a nie letnie deszczyki- mój sezon ma trwać cały rok, to żadne wyzwanie mieszkać sobie w namiocie w lato w lekkich ciuszkach.

Co do materiałów impregnowanych chemicznie to zauważyłem, że większość namiotów w RR jest z nich zrobiona, więc ciekawi mnie skoro len rzeczywiście nie przecieka to po co ludize robią z impregnowanyvh materiałów namioty?
Wiem, że można kupić len nie impregnowany, nawet moge go kupić 3 km od domu, ale nie każdy len jest mocno tkany i nie każdy nie będzie przeciekał.


CYTAT
Ja osobiście nie znam żadnego systemu impregnacji (...)


To ja nie rozumiem po co się wypowiadasz w tym temacie, skoro nic o nim nie wiesz? icon_wink.gif
Basia
smile.gif

widzisz, wypowiadam się dlatego, iż uważam, że nie trzeba namiotu impregnowac , a nie znam jedynie potwierdzonego, historycznego systemu impregnacji smile.gif
to, że był materiał i nici nie znaczy, że panie chodziły w bikini, które można było z niego zrobić smile.gif
podczas poszukiwań w źródłach pisanych nie natknęłam się na opis żadnego systemu impregnacji, a materiał z którego zrobiłam namiot okazał się na tyle odpowiedni, że nie wymagał impregnacji. jego nieprzemakalność została sprawdzona podczas solidnej ulewy, podczas której 3 namioty spadły, a kilka przeciekało (chyba dlatego, że były z bawełny)
w zeszłym roku spaliśmy w namiocie również jesienią i jakoś żyjemy smile.gif

CYTAT
Co do materiałów impregnowanych chemicznie to zauważyłem, że większość namiotów w RR jest z nich zrobiona, więc ciekawi mnie skoro len rzeczywiście nie przecieka to po co ludize robią z impregnowanyvh materiałów namioty?


tego się nie dowiemy, jeśli nie wypowie się choć jeden właściciel któregoś z nich smile.gif podejrzewam, że nigdy nie mieli okazji sprawdzić, czy nieimpregnowany namiot rzeczywiście nie przecieka smile.gif ale łatwiej jest później zaimpregnować niż usunąć impregnat smile.gif

CYTAT
Wiem, że można kupić len nie impregnowany, nawet moge go kupić 3 km od domu, ale nie każdy len jest mocno tkany i nie każdy nie będzie przeciekał.


i tu masz w pełni rację! materiał na namiot powinno się odpowiednio dobrać. zbyt mała gramatura może nie zdać egzaminu nawet, jeśli taki materiał zaimpregnujesz.
najlepiej przed zakupem większej partii przetestować materiał, dobrze napięty, polewając go taką "sztuczną nawałnicą" choćby w swojej łazience.
można też kupić materiał ze sprawdzonego źródła

ale przecież nikt nie broni Ci go impregnować, nasze wypowiedzi to tylko opinie, które wyrobiliśmy sobie jako użytkownicy nieimpregnowanych namiotów, z własnych doświadczeń i według naszego stanu wiedzy.
jeśli nie chcesz, możesz się nimi nie kierować, my w każdym razie chcieliśmy dobrze

pozdrawiam
i miłego użytkowania przyszłego namiotu
Kordian
CYTAT
widzisz, wypowiadam się dlatego, iż uważam, że nie trzeba namiotu impregnowac

może jednak ktoś zna bo właśnie testowałem len i jakoś przeciekało angsad.gif
czy wystarczy go natrzeć woskiem pszczelim lub jakimś sadłem ? cool.gif
Michał /Gwyn/ Czerep
Przede wszystki musi mieć odpowiednią gramaturę, jak napisano wyżej. Czyli musi być gęsty i gruby, dość sztywny. I przy rozsądnych rozmiarach zapewniających odpowienie naciągnięcie nie cieknie. Pozdrawiam
Gwyn
djdomin
CYTAT(Kordian)
CYTAT


widzisz, wypowiadam się dlatego, iż uważam, że nie trzeba namiotu impregnowac

może jednak ktoś zna bo właśnie testowałem len i jakoś przeciekało angsad.gif
czy wystarczy go natrzeć woskiem pszczelim lub jakimś sadłem ? cool.gif

Przejrzyj FREHĘ. Jesli dobrze pamiętam, to podawałem tu sposób na niepalne inpregnowanie. Z woskiem i sadłem to sobie zrobisz pochodnię... namiot dobry tylko na imprezy, gdzie ogień jest wyłącznie z elektrycznej diodki (bo żarówka już może takowy podpalić).
Vislav
Witam

Tradycyjna metoda impregnowania - w sam raz żagli, jednak można wypróbować:

CYTAT(Derrick Harry Clarke - Podróż barką)
[...] Do impregnacji powinno się w zasadzie używać morskiej wody, choć istnieje na ten temat różnica zdań. Nie miałem wyboru - trzeba będzie posłużyć się wodą z rzeki. Wziąłem wiadro i napełniłem piętnastogalonową beczkę do połowy. Teraz brudna robota. Trzy ćwierci czerwonej ochry, połówka żółtej - dobrze wymieszać, dodać sześć galonów tranu, dobrze wymieszać.
[...]
Mieszanka czerwonej i żółtej ochry [...] jest o dziwo nader subtelną kompozycją i przed położeniem należy starannie ją wypróbować. Nadmiar wody albo ochry sprawia, iż po niedługim czasie na pokład spada deszcz czerwonego pyłu, nadmierna ilość tranu powoduje sklejanie się potężnych fałdów żagli i to na stałe, o ile przez dłuższy czas pozostaną zwinięte.
[...]
Słońce osuszało tymczasem zaimpregnowany fragment płótna, pomacałem więc jego powierzchnię i sprawdziłem zawartość oleju rozcierając w palcach pozostały na nich osad. Mieszanka była zbyt żółta i miała za mało tranu. Dodałem dwie szufle czerwonej ochry, kubeł wody i dwa galo tranu, kazałem Kesterowi porządnie wymieszać, posmarowałem nastepny kawałek płótna i znów go sprawdziłem. Kolor dobry, ale za dużo proszku; trzeba dodać wody.
Ponówiłem próbę. Ociupinę za mało tranu. Wlałem galon - sprawdziłem. W sam raz.
[...]
Mogliśmy się zabrać do roboty.
[...]


Powodzenia
Kordian
CYTAT
Przejrzyj FREHĘ. Jesli dobrze pamiętam, to podawałem tu sposób na niepalne inpregnowanie. Z woskiem i sadłem to sobie zrobisz pochodnię... namiot dobry tylko na imprezy, gdzie ogień jest wyłącznie z elektrycznej diodki (bo żarówka już może takowy podpalić).

chyba nie mam przeszukiwać całego forum od a-z.Poza tym w opcji szukaj wyskoczy chyba z 1000 tematów gdybyś dał chociaż link
djdomin
Poszukaj wątku o namiotach smile.gif Dasz sobie radę. Przy okazji dowiesz się czegoś więcej.

HINT: szukasz mnie- jako autora, a w opcjach ustawiasz "pokaż posty". Możesz jeszcze ograniczyć kategorię wyszykiwania (z boku) - zapewniam, że w "Kuchni" o tym nie pisałem smile.gif
Vislav
Witam

Prosta metoda impregnacji:
CYTAT
JAK ZAIMPREGNOWAĆ NAMIOT  

Przygotować roztwory wodne
A) mydło, około 10-20 gramów na litr najlepiej szare, typu "Biały Jeleń" lub ogólnie jakieś najprostsze. Mogą być mydła dla dzieci, bo te z reguły nie zawierają dodatków zapachowych czy innych uszlachetniających

B) siarczan glinu lub ałun (siarczan potasowo-glinowy) lub dowolna inna rozpuszczalna sól glinowa, w ilości jak wyżej. W przypływie desperacji używaliśmy tabletek altacetu. Trudno się rozpuszczają. I potem octem było czuć. Ale działało.
Robiłem eksperymenty z solami cynku (działa), a słyszałem też o siarczanie miedziowym - nie próbowałem.

Płótno do impregnacji odkurzyć - wytrzepać (koniecznie) lub w przypływie ambicji wypłukać. Nie powinno być brudne. Nasycić (dobrze zmoczyć) płótno roztworem A (pędzel, natrysk, metoda "chlust z chochelki" - do wyboru.)

Jak wsiąknie - obcieknie, ale zanim wyschnie, powtórzyć operację roztworem B.

Uwaga. Nie da się wyznaczyć ścisłych proporcji, bo to zależy od ilości brudu w tkaninie, od składu mydła, od użytego odczynnika do roztworu B itp. Orientacyjnie: po zwilżeniu roztworem A na płótnie powinno być lekko ślisko, po zwilżeniu roztorem B płótno przestaje być śliskie, robi się jakby szorstkie. Więc w razie potrzeby zwiększyć ilość roztworu B.

Wysuszyć płótno.

Sprawdzić doświadczalnie (zwykłą wodą) czy nasiąkliwość płótna zmniejszyła się w sposób zadowalający. W razie negatywnego wyniku doświadczenia zabieg można powtórzyć.


pozdrowienia
djdomin
Dokładnie o tym pisałem (tylko ciut robudowaną wersję).
Kordian
CYTAT
siarczan glinu lub ałun (siarczan potasowo-glinowy)

czy te środki są w miarę medivalne ?
Vislav
Witam

1.Ałun
CYTAT
Ałun glinowo-potasowy KAl(SO4)2.12H20, zwany ałunem, był znany już w starożytnym Egipcie, stosowany m.in. jako zaprawa w farbiarstwie włókien, do garbowania skór, do tamowania krwawień, jako odtrutka w zatruciach związkami ołowiu oraz garbnik emulsji fotograficznych.


2. Czy podana w poście wyżej metoda impregnacji z użyciem mydła jest historyczna - nie wiem. Składniki użyte do impregnacji - tak.

3. Inne metody impregnacji są podane w temacie Jak pozyskać dziegieć

pozdrowienia
Joanna
Witam

Apropo impregnacji namiotu - czy zastosowanie mieszanki wosku pszczelego i terpentyny balsamicznej zmiania znaczaco kolor impregnowanego materiału?

pozdrawiam
djdomin
Koloru - nie. Ale czemu chcesz przerobić namiot anger.gif na pochodnię devil.gif ?? Zerknij do tematów o namiotach, jest napisane, jak dobrze i niepalnie zaimpregnować namiot.
Joanna
Witam

Ok juz przekopałam się przez te 17 stron... więc kolejne pytanie - czy metoda z mydłami zmienia kolor?przyciemnia?

pozdrawiam
djdomin
Nie w sposób znaczący (dla mnie, dla kogoś innego może to być w sposób znaczący).
Vislav
Witam

Generalnie można powiedzieć tak:

- ciemne kolory z czasem jaśnieją - płowienie na słońcu
- jasne kolory, szczgólnie białe z czasem ciemnieją - kurz, pył i nne osiadające paskudztwa (jak np.pleśń).

Namiot często używany nabiera szacownego wyglądu "weterana" i przyjemnie się wyróżnia od różnych "green horn'ów".

pozdrowienia
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2010 Invision Power Services, Inc.