Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: [buty] jak zrobić buty
FREHA > Ogólne kategorie (bez podziału na epoki) > Rzemiosła i narzędzia
Stron: 1, 2, 3
regulyF
Ktos robil we wlasnym zakresie? Jakies pomysly, rysunki, materialy? face4.gif
Sokół
CYTAT(regulyF)
Ktos robil we wlasnym zakresie? Jakies pomysly, rysunki, materialy? face4.gif

Ja robiłem. Chcesz się nauczyć?
regulyF
Chetnie jakies wykroje / rysunki / fotki dla slowian z tego okresu by sie przydaly...
Thorgest
CYTAT(Sokół)
CYTAT(regulyF)
Ktos robil we wlasnym zakresie? Jakies pomysly, rysunki, materialy? face4.gif

Ja robiłem. Chcesz się nauczyć?


Ja chce się nauczyć smile.gif
Sokół
CYTAT(Thorgest)
Ja chce się nauczyć smile.gif


To bardzo dobrze.
Przyjmij zatem na początek link do strony Marka Carlsona: http://www.personal.utulsa.edu/~marc-carls...oe/SHOEHOME.HTM
Kiepski ze mnie Adam Słodowy, jednak postaram się ci to wytłumaczyć w miarę zwięźle i krótko.
Po pierwsze musisz mieć skórę (ba, też mi powiedział!). Chodzi o to, by była sztywna. Dwoiny wszelkie sobie odpuść. Ważna jest także skóra na podeszwy, a tutaj sprawa ma się różnie -- otóż jucht wołowy ma grubość ok 4mm i wystarcza za dobry materiał. Teraz trzeba się zastanowić, czy masz zamiar robić buty wczesne, czy późniejsze. Przepisu na buty słowiańskie (?) nie mam, więc kolega powyżej musiałby po prostu znaleźć jakieś informacje o tym, jakie były kroje cholewek, jakiej skóry używano na podeszwy. Tu pytanie ogromnie ważne: czy dysponujesz kopytem szewskim. Z mego skromnego wywiadu wynika, że większość nie dysponuje. Swego czasu gdy należałem do bractwa chciałem sprowadzić kopyta, aby całe bractwo mogło korzystać Udało mi się (przez mojego fenomenalnego dziadka) wejść w posiadanie takowych -- używanych, za zero złotych. No ale nie każdy może sobie od ręki załatwić kopyta, a także nie każdy chce - dla jednej, dwóch par butów. Zatem skupię się na metodzie bezkopytnej smile.gif
Aha, co do historyczności użycia kopyt: u p. Carlsona są rysunki ze źródeł historycznych - na którymś szewc posługuje się kopytem, zobaczcie.

1. Cholewka

Czyli to, czego w bucie najwięcej -- część po której się nie depcze. Może być wykonana z różnej skóry. Mi marzą się ciżmy z czerwonej, połyskliwej, cienkiej acz sztywnej skórki.
Potrzebny jest nam teraz wykrój tejże cholewy. Musimy najpierw pogrzebać w źródłach, zobaczyć jaki typ cholewy nam odpowiada, a bardziej dokładnie powiedziawszy: jaki jest możliwie najbardziej historyczny. Teraz przystępujemy do konstrukcji:
Wyobraźcie sobie duży, ciężki but trekkingowy (jeżeli macie zamiar robić wykrój buta wysokiego, to musi to być wysoki but), który pasuje na waszą nogę. Teraz weźcie jego boczny rzut (z pewnym naddatkiem). Macie przed sobą kształt "wielkiego buta widzianego z boku", teraz trzeba go nanieść na płótno (surówka, oby w miarę nieelastyczna, wystarczy). Teraz wyciąć dwa takie i zszyć w ten sposób, aby ów płócienny kapeć dał się założyć na nogę -- czyli szwy od tyłu, przez spód, potem z przodu, ale góra otwarta, abu móc włożyć nogę. Mamy kapeć, zakładamy na nogę... da się założyć, to super -- nie da, to gorzej, bo trzeba jeszcze raz wycinać kapeć. Teraz użytkownicy kopyt włożyliby kopyto do kapcia, my zaś włożymy tam nogę. Teraz, gdy kapeć jest na nodze, ściągamy płótno u dołu, aby materiał kapcia opiął nam stopę (użytkownicy kopyt ściągają mocniej, użytkownicy stóp w skarpetkach tylko lekko, aby był luz między płótnem a nogą -- najlepiej 2 grube skarpetki nałożyć). Teraz wypadałoby utrzymać nowy kształt kapcia, czyli zaszyć naddatek materiału -- maszynowo najszybciej.
Zdejmujemy kapeć z nogi (albo z kopyta - jeśli nie schodzi, należy dać sporo luzu), a następnie wkładamy. Jeśli nie wchodzi, należy poluzować szwy. Uff, trochę roboty za nami. Teraz bierzecie rysunek waszego wymarzonego buta, badacie jak na wykroju przebiegały szwy, jaki był fason, itp. Nanosicie za pomocą mazaka te informacje na kapeć (najlepiej na nodze/kopycie). Teraz, powiedzmy, mamy jakiś wykrój. Oczywiście trzeba kapeć pociąć wzdłuż tych linii, które narysowaliśmy, dodać u dołu po około 2.5 cm materiału ( nowe wykroje dobrze robić na sztywnym papierze), aby mieć margines przy szyciu do podeszwy. Jeżeli mamy już wykrój pojedyńczej cholewki, można ją uszyć jeszcze raz ze sztywnego płótna, tym razem według naszego wykroju, który prawdopodobnie posiada szwy w innych miejscach niż wyjściowy kapeć, po to tylko, aby nanieść poprawki, zobaczyć jak leży na nodze i czy ma wystarczający margines na dole. Pamiętajcie: skóra jest droższa niż surówka, o całe 2 rzędy wielkości, więc nie zmarnujcie jej. Teraz szyjemy cholewkę: szwy opisuje Marc Carlson, ale najpopularniejszy z nich to 2 igły na obu końcach tej samej nitki, szyjemy jak fastrygą, z tą różnicą, że jedna igła przechodzi z lewej na prawą, a druga w tym samym otworze z prawej na lewą. Powoduje to to, że mniej jest supełków na zakończeniach szwu, szew jest mocny i szybki, a kończąc szew po prostu się obie nitki związuje, a wystające niteczki poza supeł przewleka się jeszcze raz na drugą stronę, aby supełek się nie rozwiązał ( ach te cholerne nici nylonowe -- kochają same się rozsupływać).

C. D. N.
A oto rysunki:
Sokół
Maximum 5 załączników... i muszę się uciekać do podłego oszustwa!!
Aha, oczywiście skrypt php poustawiał moje załączniki w odwrotnej kolejności, czyli najświeższe na górze. Powinny być odwrotnie, jak na to wskazuje indeks liczbowy przy nazwie gif-a.

Na poprzednim rysunku czerwoną przerywaną zaznaczyłem margines, który warto dołożyć jeśli ktoś jest przezorny.
Sokół
To znowu ja... i znowu mój serial:

2. Podeszwa

Sama podeszwa nie jest niczym trudnym, po prostu trzeba ją wyciąć.
Pierwszy problem: wczesne czy późne średniowiecze?
Wczesne -> pojedyncza podeszwa, a na buty w czas deszczu nakładane drewniaki.
Późne -> podwójna podeszwa, czasem obcas.
Drugi problem: kopyta.
Mamy -> odrysowujemy kształt podeszwy od krawędzi kopyta
Nie mamy -> robimy obrys stopy w podwójnych skarpetkach i uśredniamy
Uwaga... w bucie późnym podeszwa dolna jest nieco większa od tej, która bezpośrednio przylega do nogi. A dzieje się tak dlatego, że "góra" doszywana jest do dołu za pomocą pasków skóry (z angielska "welts").
Trzeci problem: wycinanie.
A co to za problem? No jednak nie tak mały. 4mm juchtu, jak to ugryźć? Nóż z ząbkami, wycinarka "jigsaw", noż szewski. Tylko błagam nie pochlastajcie się.

Buty średniowieczne są robione na lewą stronę, potem wywracane na prawą.
"Wywracane!!??" ktoś zakrzyknie pewnie. No tak, da się wywrócić, wierzcie mi na słowo. Ale o tym później.

Aha, jeszcze kilka rysuneczków:
I ciekawostka: Marc Carlson wspomina o kopytach znalezionych w Jorvik. Ten typ kopyt według niego był szczególnie popularny w Polsce od XI do XIII wieku.
http://www.personal.utulsa.edu/~marc-carls...n/shoe/APP2.HTM
Sokół
Teraz można przyszyć cholewę do podeszwy.
Polecam zajrzeć na
http://www.personal.utulsa.edu/~marc-carls...NG/Shmking1.htm
Jeśli interesują was buty wcześniejsze, oraz:
http://www.personal.utulsa.edu/~marc-carls...hoeproject1.htm
jeśli myślicie o XV-wiecznych.

3. Powstanie buta
Jak przyszywa się cholewę do podeszwy: Marc Carlson podaje to w szczegółach. Najpierw cholewę wywracamy na lewą stronę. Jeśli ktoś nie dysponuje kopytem, powiniwn cholewę założyć na nogę, następnie przyłożyć z dołu podeszwę (tylko odpowiednią, żeby nie było lewej podeszwy do prawego buta) i naciągnąć nieco cholewkę na nogę ściągając w dół, a następnie odrysować kontur podeszwy na cholewie (tam gdzie po naciągnięciu cholewy na stopę dotknie ona przyłożonej od dołu podeszwy postawić kreskę). Teraz trzeba wyciąć nadmiar skóry cholewy, który wystawał niżej, pod linią odrysowaną (można to też zrobić po zszyciu, jeśli ktoś jest przezorny). Teraz są dwie drogi:
-robimy najpierw dziurki w podeszwie, tak, jak to zamieszczę na rysunku, potem przykładamy i zszywamy(wariant bez kopyta)
-szyjemy na kopycie przybijając podeszwę do spodu. I tu muszę uznać wyższość metody kopyt. Skórę cholewy najpierw wywracamy, potem moczymy ok 1/2 godziny w wodzie. Przybijamy podeszwę do kopyta (z dziurkami lub bez), naciągamy bardzo mocno cholewę na kopyto, przybijamy cholewę do podeszwy. Czekamy aż wyschnie, następnie odpinamy kawałek cholewy i przyszywamy do podeszwy w sposób który zilustruję poniżej (do przymocowania cholewy dobrze nadają się pineski). Jeżeli udało nam się zszyć cholewę z podeszwą, to super, teraz trzeba zdjąć but z kopyta i wywrócić. O i tu niespodzianka: jucht 4 mm nie pozwoli sobą ot tak pomiatać, więc trzeba go zmiękczyć wodą.... czasem potrzeba dużo wody. Ok, udało się (mi w każdym razie się udawało), tylko nosek jakiś taki dziwny. Trzeba go popchnąć od środka jakimś patyczkiem. Mokry but nakładamy na kopyto (nie muszę chyba tłumaczyć, dlaczego będzie to drugie kopyto). Czekamy aż wyschnie i zdejmujemy. A fe! Nosek nadal wygląda na zadarty i w ogóle jest brzydko. Nic na siłę! Dawaj młotek!
Dokładnie... należy miejsca oporne delikatnie pobić młoteczkiem, ale z wyczuciem, i broń Boże nie na mokro -- popęka. Jeśli nie satysfakcjonuje nas to, jak układa się skóra przy szwach, to też możemy ją pobić -- rozprostować szwy.
Jak to Francuzi mawiają: Et Voila!

Hmm, bez kopyta robi się podobnie, tylko że bez kopyta. Co przez to rozumiem? Otóż za podparcie naszej podeszwy możemy wziąć jakiś klocek, który włżymy do buta na lewej stronie. Zamiast przybijania do kopyta cholewy można ją tylko przyczepić przyszywając gdzieniegdzie nitką. Moczyć raczej nie trzeba przed szyciem, bo nic na nic nie naciągamy. Dziurki, przez które w podeszwie przewlekać będziemy nić TRZEBA zrobić wcześniej.

Trochę to nieskładne, wybaczcie. Talent do tłumaczenia mam marny.

No, jeszcze ozdobić

Mam nadzieję że nie zmęczył was ten tasiemiec, to powiem coś o zdobieniu...
Ania Kryska
CYTAT(Sokół)
Wczesne -> pojedyncza podeszwa, a na buty w czas deszczu nakładane drewniaki.

Ja tylko uzupełnię, że patynki używane były również powszechnie w późnym średniowieczu, chyba aż do XVI w, kiedy zaczęto wytwarzać pantofle z obcasem, nie wywracane.
Sokół
CYTAT(Ania Kryska)
Ja tylko uzupełnię, że patynki używane były również powszechnie w późnym średniowieczu

Patynki, taaak. Noszono je już od czasów Rzymu.

Może trochę o zdobieniu skóry.
Większość z Was przywykła do tego, że dostajecie od rzemieślnika buty zdobne z reguły w hafty i ściegi, bądź różne wymyśne wycięcia i naszywki. Niektórzy zapominają o rzeźbieniu skóry.
Bierzemy wzór, przerysowujemy na skórę, nacinamy kontur delikatnie ostrym nożykiem, a następnie po którejś ze stron nacięcia wgniatamy skórę. Orzymujemy efekt wypukłego wzoru. Spłaszczając jedne części "wynosimy" inne do góry. Możemy też zaokrąglać krawędzie naszych motywów.
Tu podam stronkę o zdobieniu skóry.
Sprawa trudna nie jest, lecz wymaga cierpliwości, ale za to jaki efekt.
A narzędzia do zdobienia... cóż, myślę że jak ktoś się porwał na zrobienie butów to i uda mu się wykonać narzędzia. Ja już kilka mam. Jednym z nich jest końcówka od wtryskiwacza z ciągnika, ale nie sugerujcie się tym...
http://www.rosaddlery.com/sheridancarving.shtml
Boran
CYTAT(Sokół)
Może trochę o zdobieniu skóry.
Większość z Was przywykła do tego, że dostajecie od rzemieślnika buty zdobne z reguły w hafty i ściegi, bądź różne wymyśne wycięcia i naszywki. Niektórzy zapominają o rzeźbieniu skóry.


A co z wypalaniem wzorów?
Sokół
Jejku, nie wiem co powiedzieć... jak będę miał czas to dorzucę jeszcze trochę o butach...
a to na początek:
Próbowałem zrekonstruować jeden but, ale niestety poniosła mnie fantazja, i zrobiłem bez rozcięcia i sznurowania. Wiem że nie powinienem, gdy źródło mam dane na talerzu, no ale pokusa zrobienia buta "z kawałka" bardzo mnie kusiła. Oczywiście zrobiłem to tak, jak opisałem powyżej, żadnej magii. I Wy możecie spróbować.
Willem
Polecił by mi ktoż jakąś kśiążke o wyrobach ze skóry tworzenie butów, pasów, rękawic itd. bardzo bym prosil
Michał /Gwyn/ Czerep
Medieval Finds from the Excavations in London: 2 Shoes and Pattens, Francis Grew and Margarethe de Neergaarg, Boydell Press, Museum of London 1998, to w kwestii butów. Jest też część Dress Accessories, w kwestii pasków i takich tam.
Zajrzyj też w dział Linki na forum, jest parę interesujących. Pozdrawiam
Gwyn
Zygi
Witam! jak w temacie: potrzebuje pomocy przy butach wikińskich, oczywiście męskie smile.gif . Może ma ktoś jakieś wzory, nawet foto. Zgóry dziękuje! Pozdrawiam! bum.gif
Czcibor
Sława,
polecam poszperać po stronach producentów, tam znajdziesz fotki.
Wykroje: http://www.vikingsonline.org.uk/resources/...basickit15.html
Zygi
A jeszcze dwa pytanka! skąd wziąć grubą skórę (5mm) na podeszwe? Udało mi się zdobyć skórę z dzika, taką z sierścią, czy mogą być takie buty, czy trza by ją ogolić, tudzież opalić??
Verdandi
"Dawne szewstwo" Henryk Wiklak - dobre dla początkujących żeby wiedzieli czego szukać icon_wink.gif
Danesz
Bierz stary giletta i gól jak się da.. Wal śmiało.
Możesz też jak nasze babcie.. denaturat na spodek , podpalić to i opalić jak kurkę na rosół..
ps. Słoma włąśniie powiedział ze jego babka kupiła pół świniaka i skórę może Ci pchnąć bum.gif bigsmile2.gif bigsmile2.gif bigsmile2.gif
Michael
Wiesz jak szukasz dobrej 5mm sory na buty, to najlepiej znaleźć jakiegoś pracownika garbarni, pogadać chwilę i może ci pomoże bigsmile2.gif
Zygi
fajnie! tyle to wiem.... tylko skad wziac taka garbarnia? najlepiej lodz-wawa
Halfgar
Nie wiem skąd jesteś, ale w Kaliszu chyba jest jakaś garbarnia. Ew w google wrzuć hasło garbarnia bigsmile2.gif
Rugiewit
Kaliskie Zakłady Garbarskie KALSKÓR SA garbarnia, Majkowska 17 62-800 Kalisz,
0-62 767-30-11 0-62 7576-808, kalskór@kl.onet.pl


Zobacz też stronkę
http://www.pips.pl/czlonkowie/main.html
Roburr
Chciałbym się dowiedzieć jakim sprytnym sposobem można zszyć cholewę z podeszwą by czubek buta się podwinał dość znacznie. Czy skóra 1,5mm na cholewe bedzie wystarczająco gruba? Wdzięczny będę za wszelkie podpowiedzi..
Sławomir Rokita
Do podwinięci nosków potrzebne jest odpowiedniego kształtu kopyto -takiego jakiego mają być buty-po naciągnięciu przyszwy należy wyhamrować czyli wyklepać przyszwe młotkiem szewskim .
Po zciągnięciu z kopyta kształt pozostanie
Ja rozumiem ze nie posiadasz kopyt -no to bedzie problrm
,ale jesli naciągniesz krawędzie przyszwy cycęgami to lekko nosek sie "podniesie"
Roburr
Hmm czyli bez kopyt raczej ciężko.. No cóż będe szukał w sklepach szewskich..
Sławomir Rokita
Raczej niosiągalne w takim kształci na jakim ci jak sie domyślam zależy .Polecam wykonanie własnorecznie wykonać -jak znajdziesz na stronach Marc CarlsonJednpara nie zajmie ci wiele czasu i pracy
Tunia
hm.. ja mam buty z czubkiem podwiniętym do góry - nie robione na kopycie z całą pewnością - natomiast jak ten efekt osiągnął szewc - nie mam pojęcia, choć przeklinał sporo :D
może się sam wypowie jak doczyta :D

Pozdrawiam :D
Malkolm
Czy wie ktoś co jest potrzebne do wykonania takich butów, dysponuje skóra licowaną 2mm, i podgardlem 5mm na podeszwę + nic lniana/ w zapasie dratwa. Skórę będę barwić na kolor podobny do tego na zdjęciu. Czy konieczne jest profilowanie takiego buta. I czy niema przypadkiem ktoś wykroju owego buta, zależy mi na takim właśnie kształcie buta.

Rabiega
Witam.
Po pierwsze : dział obuwniczy mamy tu, gdzie przeniosła twe zapytanie litościwa moderatorka.

Po drugie : szycie butów "na wywrotkę" to niełatwe zadanie, jeśli zabawę w szewstwo zaczynasz od tego.
Elementarz dla odtwórcy masz tutaj - jest tam wszystko, co powinieneś wiedzieć : Elementarz

Pozdrawiam.
Zaytz
witam
przyda się również wosk do woskowania nici
pozdrawiam
Świętosław
Sława

Czy cała skóra na buty musi być utwardzana, czy tylko podeszwa ?
Ile potrzeba skóry na buty słowiańskie niskie ?
Jak grubość skóry na resztę buta ( oprócz podeszwy bo wiem że na nią 4-5 mm ).
Czym szyć zwykłą dratwą ?
Czy dratwę albo coś innego do szycia trzeba woskować ?


Niech Świętowit sprzyja odpowiadającym.
Rabiega
CYTAT(Świętosław @ 08:41 23.12.2006) *
Sława

1.Czy cała skóra na buty musi być utwardzana, czy tylko podeszwa ?
2.Ile potrzeba skóry na buty słowiańskie niskie ?
3.Jak grubość skóry na resztę buta ( oprócz podeszwy bo wiem że na nią 4-5 mm ).
4.Czym szyć zwykłą dratwą ?
5.Czy dratwę albo coś innego do szycia trzeba woskować ?
6.Niech Świętowit sprzyja odpowiadającym.


Ad.1. - niczego nie utwardzaj, tylko impregnacja woskiem
Ad.2. - zależy od wielkości stopy smile.gif Rozrysuj wykrój na papierze, to zobaczysz.
Ad.3. - 2 - 3 mm
Ad.4. - tak
Ad.5. - nawoskować przed szyciem lub użyć fabrycznie woskowanej.
Ad.6. - Bóg z tobą, synu ....
Świętosław
Sława

Wielkie dzięki za odpowiedz. Po świętach zaczynam szyć buty.
Mam jeszcze 2 pytania
Czy podeszwa może być zawinięta i przyszyta do boków buta ( tak jak dla mnie było by łatwiej i lepiej by się trzymało ) i czy jest to historyczne dla Śląska w Xw.

Niech Świętowit sprzyja odpowiadającym.
Rabiega
...i chwała.

O technice szycia poczytaj tutaj. To elementarz szewca RR.
Śląsk w X wieku to Europa w X wieku. Odrębności się nie doszukuj.

Dzieki powtórnie za życzenia. Mnie żadne bogi nie sprzyjają.
Martin
Dobra, garść odpowiedzi od szewczyka, czyli mnie.
Buty bez kopyt można robić, ja takowe produkuję lat 6. Chociaż kopyta być powinny i sam się w nie niebawem zaopatrzę, tylko z emigracji wrócę.
Ja osobiście formę robię z kartonu(podeszwa) 1mm i gazety, łapanej taśmą klejącą gdzie się da, żeby oddało kształt nogi klienta.
Czubek podwijałem kiedy szyłem nie na pełną wywrotkę, czyli tak jak się to robić powinno. Stosowałem ścieg taki, jak przy materiale, czyli przebicie skóry prostopadle. Z takiej samej skóry robiłem podeszwę. od spodu zostawały wtedy szwy. tą część podklejałem podeszwą grubą. Butki nosiły się dobrze, podeszwa w razie potrzeby była łatwa do wymienienia. Kiedy zaczynałem takie butki robić, w dobie ery wiecznego butaprenu i Szału na wyroby Pieczonki lub glany z owijkami, była to technologia trudna i elitarna - ha, Kangur mnie uczył.

Jakieś dwa lata temu przeszedłem na szycie butów na wywrotkę. Klejem nie śmierdzi, roboty troszkę więcej i troszkę cięższa, za to efekty odpowiednie. To już jest dość wierna rekonstrukcja (ma się do większości wyrobów tak jak kolczuga nitowana do zwykłych).

Co do narzędzi:
-musisz, MUSISZ mieć szydło zagięte po łuku. bez tego nie doszyjesz przyzwoicie podeszwy, nie wszyjesz zapiętka, no mnóstwa rzeczy zrobić się absolutnie nie da. Ostrza takich szydeł dostępne we Wrocławiu, moje szydło przywiozłem sobie z Hiszpanii.
Drugie szydło proste, do robienia dziur w przyszwie (lub cholewce, kwestia terminologii) jak i wielu innych rzeczy.
Nóż szewski, spokojnie zastępuje go nóż do tapet, taki z odłamywanymi ostrzami.
Dratwa, dostępna w sporej ilości sklepów. Ja używam na konstrukcję "czwórki", czyli dratwy z czterema wątkami. Na wykończenia, szwy boczne albo trójka, albo dwójka. Są znacznie cieńsze i nie rozrywają skóry.
Kup igły łukowe do zszywania, łatwo dostępne. Znów, rozmiar 4, ale to już sam zobaczysz, jaka dobrze w rękach leży. Ważna uwaga: stęp je pilnikiem. one i tak nie służą do przebijania skóry (od tego jest szydło), a ostre przecinają dratwę.
PRzy szwach na okrętkę, tam gdzie pracujesz pojedyńczą nicią potrzebna jest igła prosta, o trójkątnym ostrzu. pamiętaj, żeby nie powtarzać nią ściegów, bo tnie jak nóż, dratwę też...
Trójnóg szewski, łatwo dostępny, do rozklepania szwów, jeśli nie masz kopyta rzecz niezbędna.

Skóra: Aby można było wykonać większość fajnych myków (szew krawędź do krawędzi, wszycie zpiętków etc), musi być to skóra, w której rozwarstwiają się włókna. Zbita na twardo się nie nada, podobnie jak jakakolwiek skóra mielona, dwoiny etc. Ja moją kupuję w Nowym targu, sklep Gazda II, ulica kolejowa, dokładnie naprzeciwko dworca kolejowego. Pytać o jucht cielęcy, boki.

Podeszwa powinna być z cielaczka, bo świńska ma tendencję do puszczania wody. Ja używam czegoś, co się nazywa zazwyczaj "blank". Dostępny w Nowym Targu i we Wrocławiu, nie wiem, gdzie jeszcze. Cały czas nie odwiedziłem garbarni kaliskiej, a słyszałem wielce pozytywne komentarze.

Ile skóry trzeba? ja z metra robię około 3-4 par. Zależy od modelu, wysokości cholewy. Blank jest drogi, ale z jednego płata można wykroić kilkadziesiąt podeszw.
No. jeśli są jeszcze jakieś pytania, to zapraszam.
EwKa
Martin, skora swinska nie nadaje sie na podeszwy takze z tego powodu, ze nie wyprawiano jej w sredniowieczu.
Jesli chodzi o surowce historyczne to: skory wolowe lub grube cielece na podeszwy, na przyszwy skora cieleca (kiedys byla i krowia) a na bardzo miekkie przyszwy butow (dzieciecych lub damskich) owcza lub kozia.
Martin
Problem w tym, że kiedyś doczytałem się znalezienia butków ze świni. Nie pamiętam gdzie, albo "Medieval Shoes and Patterns", albo któreś z wydawnictw Wiklaka, wspominał coś o świńskich butach, nie mam dostępu do materiałów, więc sam nie znajdę. Przy wyraźnym zaznaczeniu, że było to zjawisko marginalne.
Wiklak chyba podwał zestawinia materiałów, ścinki skórzane. Absolutnie dominującym materiałem była skóra bydlęca (cielęca, wołowa, na jedno wychodzi...), drugi materiał to koza. Butki dziecięce zrobione z baraniego podgardla, mięciutkie i nie do chodzenia chyba... Bardzo rzadko zwierzęta dzikie, czyli sarny, jelenie.
Moja fatalna pamięć, spis ścinków był też w wykopaliskach kołobrzeskich chyba, z podaniem procentów zwierzątek.

Próbki kołobrzeskie są dość miarodajne, bo niemal każde stanowisko to kilka tysięcy skrawków, ponad 300 butów znaleziono. Warto pogrzebać, panowie (i panie) szewcy. Przy czym uczyć się techniki polecam z "Medieval Shoes and Patterns". Książeczka zawiera podręcznik pokazujący jak robić szwy, wytłumaczone szczegółowo i łopatologicznie.
Sławomir Rokita
Szałwia i chałwa.
Ciekawostka z tą świnką -nigdy nie natrafilem .Jak przypadkiem sobie przypomnisz to daj znać gdzie można znaleść dokladniejsze informacje.
Pozdrawiam
P.S.pomiędzy przyszwą i cholewką jest spora różnica -taka sama jak między karoserią i błotnikiem
Viator
"...Shoes and Pattens" (patynki) a nie "Patterns" (wzory). icon_cool.gif
Martin
CYTAT(Viator @ 17:16 11.01.2007) *
"...Shoes and Pattens" (patynki) a nie "Patterns" (wzory). icon_cool.gif


Cholera, tak często korzystam z tego jako wzorów, że mi się rzuca...
Mea Culpa, oczywiście.
Klepczar
CYTAT(Zygi @ 13:10 12.12.2004) *
fajnie! tyle to wiem.... tylko skad wziac taka garbarnia? najlepiej lodz-wawa

garbarnię znalexć nie problem - wystarczy otworzyć ksiażkę telefoniczna...
podzwonić dowiedzieć się gdzie maja to czego potrzebujemy i po problemie...
szewczyk
CYTAT(Martin @ 12:09 09.01.2007) *
Skóra: Aby można było wykonać większość fajnych myków (szew krawędź do krawędzi, wszycie zpiętków etc), musi być to skóra, w której rozwarstwiają się włókna. Zbita na twardo się nie nada, podobnie jak jakakolwiek skóra mielona, dwoiny etc. Ja moją kupuję w Nowym targu, sklep Gazda II, ulica kolejowa, dokładnie naprzeciwko dworca kolejowego. Pytać o jucht cielęcy, boki.


Boki się na buty nie nadają, a przynajmniej na przyszwy. Z boków można robić co najwyrzej cholewy.
Polecam literaturę z zakresu "optymalny rozkrój skóry".

Skóra z boków(i nie tylko) ma swoje ciągliwości, czyli rozciąga się w określonych kierunkach, co powoduje nadmierną deformację obuwia podczas urzytkowania.

Na przyszwy należy używać części nierozciągliwych.

Pozdrawiam
Ladyhawke
Mam kawałek skóry bydlęcej, kupiłem na allegro.
Pisze, że nalezy ją ugotować w wosku pszczelim. Czy ktoś ma jakieś namiary, gdzie dostać wosk pszczeli i ile czasu gotować skóre itd. ?
Dziękuję .
liwley
hmmmm...czy ty chcesz ta skore gotowac na buty??
jesli tak to tak ci stwardnieje ze raczej nogi do srodka nie wlozysz ,nie mowiac juz o szyciu tej (zawoskowanej)skory,pozatym jesli skore kupiles na allegro to popatrz uwaznie tam tez i wosk sprzedaja.
Ladyhawke
CYTAT(liwley @ 15:20 05.05.2007) [snapback]188197[/snapback]
hmmmm...czy ty chcesz ta skore gotowac na buty??
jesli tak to tak ci stwardnieje ze raczej nogi do srodka nie wlozysz ,nie mowiac juz o szyciu tej (zawoskowanej)skory,pozatym jesli skore kupiles na allegro to popatrz uwaznie tam tez i wosk sprzedaja.

Jestem gapa, ta skóra jest na podeszwy tylko >___< Na cholewkę mam inną , której nie zamierzam woskować :D
Bardzo dziękuję za odpowiedz^__^

Liwley, przepraszam, ale najprawdopodobniej moja odpowiedz również trafi na Twój PM. >__<
Szymon de Conti Sarré
CYTAT(Ladyhawke @ 17:03 05.05.2007) [snapback]188205[/snapback]
Na cholewkę mam inną , której nie zamierzam woskować :D


Pamiętaj tylko, że kiedy but już będzie gotowy musisz cholewkę dobrze natłuścić. Najlepiej zasmarować grubo łojem (ew. smalcem - też działa nieźle) i potraktować ciepłem (przy kominku, na piecu albo... opalarką - współcześnie ale szybko i precyzyjnie). Oczywiście trzeba uważać, żeby nie przypalić i nie przegrzać za mocno, bo stwardnieje.
Ladyhawke
Na cholewke mam taki jakby gruby podwójny zamsz. razem ma to grubość chyba 3 mm na pewno, jeśli nie 4mm.
Pan , który sprzedał mi skórę na podeszwy powiedział , że po prostu muszę te skórę na podeszwy zanurzyc na kilknanaście sekund w gorącym pszczelim wosku (nie dodawać wody ani nic).
To będą moje pierwsze buty ze skóry, wiem że może zamsz nie jest jakiś super , ale na grunwald będą musiały wystarczyć . Najbardziej się obawiam wywracania na drugą stronę .
Z tego co zrozumiałem szyjemy "pod kątem " żeby igła wychodziła bokiem podeszwy ( mam nadzieję , że wiecie o co chodzi >__< ). A jak potem wygląda proces wywracania? moczymy skórę - ile czasu - jaka temperatura? zimna czy ciepła? bo gorąca chyba nie ....
Dziękuję !
Rabiega
Samodzielne uszycie butów może być trudne dla nowicjuszki. Jeśli nie dysponujesz choć podstawowymi narzędziami szewskimi, szyjąc bez kopyta uzyskasz tylko coś na kształt kapci.
Mimo, że pytasz o rzeczy omawiane już na forum, odpowiem :
1. Nie gotuj/zanurzaj skóry na podeszwy, nie zdołasz tego potem zszyć, ani wywrócić na drugą stronę, będzie zbyt sztywne.
2. Użycie dwoiny ( czyli, jak piszesz - "zamszu") - to nie jest dobry pomysł, takie buty piją wodę jak smoki, nie zdołasz skutecznie ich zaimpregnować historyczną metodą bez diametralnej zmiany ich wyglądu - będą potem tłuste i brzydkie.
3. Podstawy szewstwa znajdziesz na stronie Carlssona, wielokrotnie przywoływanej na Freha.
4. Aaaaaby buty wywrócić na nice, musisz je zamoczyć. Jak długo ? By były przemoczone tongue.gif . Po wywróceniu na "prawą stronę" wypychasz papierem i zostawiasz do wyschnięcia (
z dala od źródeł ciepła)
5. Po całkowitym wysuszeniu - natłuszczasz wg. sposobów podawanych na forum.
6. Podeszwy utwardzasz już po przenicowaniu - gorący wosk z terpentyną (uważaj bo to łatwopalne) nanosisz pędzlem na podeszwy, posiłkując się suchym ciepłem ( np. suszarką) - rozgrzana skóra lepiej wchłania.

To by bylo na tyle.
Ladyhawke
Dziękuję serdecznie!! Pozostaje mi zatem rozejrzeć się za odpowiednią skórą na cholewki i spieszyć się , żeby zdążyć na Grunwald.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.