Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Krowy w minionych epokach
FREHA > Ogólne kategorie (bez podziału na epoki) > Zwierzęta
lob19
Od pewnego czasu interesuje mnie kwestia mleka od krów. Jak to zrobiono aby cały czas dawały mleko a nie tylko gdy mają cielaka ? Teraz mozna by to zalatwic jakimis hormonami czy genami, ale w średniowieczu, albo nawet wcześniej ? To samo tyczy się (chyba) kóz.
Ania Kryska
Nikt na wsi nie załatwia tego hormonami, ani genami, chyba, że jakiś meatrix korporacyjny. Dokładnie tak, jak to napisał kolega: po urodzeniu pierwszego cielaka nie przestajesz doić... To tak jak z kobietami - zdrowa może karmić i przez 3 lata, ale mało kto się na to decyduje (masz, synuś, cyca, tylko nie odchodź za daleko bigsmile2.gif ). Kiedy krowa ma cielaka, początkowo się nie doi, bo smak mleka jest zmieniony. Później można mu podawać mieszanki, coś w rodzaju mleka w proszku. Absolwenci odpowiednich kierunków uczelni lub ludzie mieszkający na wsi mogą mnie poprawić, jeśli się mylę. Swoją drogą - ciekawe, kiedy udomowiono bydło, to musi być już parę ładnych tysięcy lat, bo już w pismach wedyjskich zdaje się było o krowach. Ktoś musiał połączyć ze sobą parę faktów odnośnie tych pięknych zwierząt.
Berek
Kiedy udomowiono bydło....

Bodajże nawet Polska ekipa archeologiczna odkryła najstarsze udomowione bydło i jak sie nie myle to było 7 tys. tylko pytanie BC ?? nie pamietam dunno.gif

A z krówkami było różnie smile.gif czasem było tak iż to człowiek (wredne bydle) no ten tego udawał krówce partnera bum.gif . W niektórych książkach jest to opisane nawet są zdjecia shocked.gif jak to robia do dziś w afryce za opmoca muszelki no nic nie bede sie rozgadywał bo jeszcze zgorsze młodzież bigsmile2.gif szczerba.gif
Sowa
Sprawa jest prosta:
Masz jałówke co mleka nie daje. Musisz ja pokryc-potem ona rodzi i ma cielaka.
Musi go karmic wiec daje mleko. Cielak stopniowo odchodzi od mleka. Potem sie go odstawia i krowa zostaje sama. I codziennie od dnia kiedy cielak pic przestaje spokojnie zdaja sie całosc mleka z wymiania krowy. Mozna je sobie wypic albo zrobic z nim co sie chce. Trzeba to robic aby krowa nie dostała zapalenia wymienia. Jesli przestaniesz ja doic to sie wymie "zasusza" i mlaka nie ma. A tak masz łazaca fabryke mleka. bigsmile2.gif

Sowa
Friese
cuudowne...

cos na zasadzie "skad sie bierze mleko?no jak to skad?!z worka!!!" bigsmile2.gif

ludkowie,blagam...

w tej chwili cielaka odstawia sie od krowy po urodzeniu po okolo 5 dniach.[nie pomylilam sie.dokladnie po 5ciu.].mlecznosc sie utrzymuje jeszcze przez jakis czas.jesli krowa jest dojona,utrzymuje sie nawet do 85% roku.laktacja trwa okolo 10 mcy w roku,pozniej nastepuje tzw. zasuszenie [jest to czas przed nastepnym wycieleniem krowy,czas na regeneracje].mleko jest produkowane i wydzielane pod wplywek hormonu oksytocyny.ktora z kolei jest wydzielana pod wplywem bodzcow dotykowych [ssanie przez cielaka,dojenie reczne lub maszynowe].po ok 10 minutach od bodzca zaczyna sie wydzielac mleko.

aha:i nie jest powiedziane,ze krowa dostanie mastitis bo jej nie wydoisz... shocked.gif po prostu zatrzyma sie wydzielanie mleka.bo krowa nie zostala stworzona [wbrew pozorom] jako fabryka mleka.a zapalenia wszelkie sa duzo czestrze u krow non stop dojonych...

tyle ode mnie.co do merytoryki.
jesli krowy tak dawno jak wiemy,udomowiono,to bardzo szybko [chocby wlasnie przez analogie do czlowieka wlasnie] wykumano,co tu robic ,zeby mleko ciagle lecialo...

a te geny to naprawde bzdet...to sie tylko w hodowli robi przy uszlachetnianiu itp.a nie w chowie "towarowym".

pozdrafki,

Friese szczerba.gif
Flavia
Może troszkę poza tematem icon_neutral.gif .. , ale na połowę VII tysiąclecia p.n.e. datuje się najdawniejsze ślady udomowienia bydła (czyli min krowy heart.gif ), znalezione w Grecji.

I w tymże samym tysiącleciu, być może w związku z udomowieniem bydła (i wychodowaniem kozy wysokomlecznej) upowszechniła się dobrze wypalana, nieprzepuszczalna płynów ceramika. Mleko i jego przetwory wymagały bowiem pojemników małoporowatych, nie brudzących zawartości i łatwych w czyszczeniu.
Choral
Hej
Wyglada na to ze temet troche podumarl, a ja nadal mam pytanie

-jakiego rodzaju a moze lepiej , jakiej Rasy krow uzywano we wczesnym sredniowieczu w Polsce??

czekam cierpliwie na odpowiedz i z gory dziekuje
Hasintus
CYTAT(Choral @ 02:00 18.03.2007) *
jakiej Rasy krow uzywano we wczesnym sredniowieczu w Polsce??

czekam cierpliwie na odpowiedz i z gory dziekuje


Nie wiem jak w średniowieczu ale w XVI w. przeważało bydło rasy zbliżonej do czerwonej polskiej. Rasy obecnie na wymarciu, zachowała się tylko na Podkarpaciu. Są to krowy o jednolitym czerwono-brązowym umaszczeniu, mało wymagające, dające mało mleka ale za to mleko jest bardziej wartościowe i tłustsze.
słago
Witam
Jeżeli chodzi o krowy w średniowieczu, to trudno mówić o rasach. Były to zwierzęta dość prymitywne. Ostatnie badania w oparciu o metryczne badania kości z wykopalisk wskazują, że bydło w sredniowieczu było stosunkowo niskie, bo średnio mierzyło w kłębie 103,8 cm (Skibniewski M. "Wysokość w kłębie bydła domowego średniowiecznej Polski., Medycyna Weterynaryjna 2007, 63 (3), s. 369-372). Były to zwierzęta z dość długimi rogami i małymi wymionami (tak przedstawione bydło widnieje na XVI wiecznych drzeworytach). Poza tym sposób hodowli miał wpływ na wygląd zwierząt. Trzeba pamiętać, że pierwsze zadaszione obory pojawiły się w Polsce w XIV wieku (Chmielewski Gospodarka rolna i hodowlana w Polsce w XIV i XV wieku, PWN 1962.). Wcześniej, w lecie wypasano bydło na łąkach i w lasach, a zimą trzymano metodą koszarowania tzn w ogrodzonych niezadaszonych miejscach, gdzie zwierzęta były narażone na zimno, śnieg itp. Dlatego też ówczesne krowy miały dłuższą sierść, krótkie szyje i nogi. Prawdopodobnie większość ówczesnych zwierząt nie wyglądała imponująco i cierpiała na liczne choroby zakaźne i pasożytnicze, a niektóre ówczesne sposoby leczenia były oględnie mówiąc dziwne. Nie można wykluczyć, iż zwierzęta trzymane w lepszych warunkach były wyższe podobne właśnie do wspólczesnych ras: czerwonej polskiej lub ukraińskiej siwej.
Pozdrawiam
Hasintus
CYTAT(słago @ 14:03 21.03.2007) *
Wcześniej, w lecie wypasano bydło na łąkach i w lasach, a zimą trzymano metodą koszarowania tzn w ogrodzonych niezadaszonych miejscach, gdzie zwierzęta były narażone na zimno, śnieg itp. Dlatego też ówczesne krowy miały dłuższą sierść, krótkie szyje i nogi. Prawdopodobnie większość ówczesnych zwierząt nie wyglądała imponująco i cierpiała na liczne choroby zakaźne i pasożytnicze, a niektóre ówczesne sposoby leczenia były oględnie mówiąc dziwne.
Pozdrawiam

To ciekawe że, jak się mówi o średniowieczu to zaraz odzywają się sądy typu: brud, smród, ubóstwo, szkorbut i dziwne metody leczenia. Czy aby na pewno? Aby zdać sobie sprawę z poziomu wiedzy medycznej tamtych czasów, warto przeczytać choćby "Zielnik" Syreniusa.
Wracając do bydła to w/w sposób hodowli jest dzisiaj stosowany np w USA dla krów ras mięsnych. Okazuje się że, zwierzęta utrzymywane w ten sposób są odporniejsze i znacznie rzadziej zapadają na choroby niż bydło trzymane w oborach, które praktycznie ciągle ma problemy zdrowotne i wymaga cały czas opieki.
Pozdrawiam
słago
Witam ,
jeśli chodzi o dawną weterynarię to niestety w większości przypadków takie określenia jak " smród, brud, ubóstwo" pasują jak ulał. Racjonalne ze współczesnego punktu widzenia było właśnie ziołolecznictwo, ale obok niego istniało wiele metod leczenia od których włos jeży się na głowie, chociażby przekazany przez Apsyrtusa w "Hipiatryce", wydanej w Konstantynopolu w X wieku, sposób leczenia koni z zatrzymania moczu przez dawnych Słowian: "okadzali podbrzusze za pomocą palonego bobrowego gonu (gon - zawartość worków będących w połączeniu z narządem płciowym bobra) i kładli w odbyt czopek złożony z miodu i soli wielkości kurzego jaja".
Przykład innej kuarcji zawartej w pierwszym polskim druku weterynaryjnym "Sprawa a lekarstwa końskie.....", autorstwa Conrada, z 1532 r., gdzie autor na kaszel u koni stosuje "mrówki z wodą rzeczną do wewnątrz", a na bielmo - wdmuchiwanie do oka sproszkowanych środków jak kał, ****, imbir, pierze, szkło, ałun.
W innym dziele z XVII wieku "Myślistwo z Ogary" Jana Ostroroga na ślinogorz u psów (Zapalenie gardła) autor poleca okręcanie szyi gałązką złotej wierzby lub przypalanie żelazem skóry pomiędzy oczyma.
Inny przykład: Jakub Haur w Ekonomice ziemiańskiej z 1675 roku poleca podawać bydłu jako środek zaradczy przeciwko wąglikowi "dziegieć ze śledziem i chlebem".
Inną bardzo rozpowszechnioną metodą leczenia wszystkich gatunków zwierząt, która była stosowana do połowy XIX wieku są zawłoki czyli dwa nacięcia skóry i przeprowadzenie pod skórą kawałka płótna lub sznurka z nacieraniem sproszkowaną cegłą aby skóra lepiej odstawała od mięśni (polecam artykuł mojego autorstwa w Medycynie Weterynaryjnej "Zawłoki jako dawny sposób leczenia zwierząt" 2004, 60(2), s. 220-221).
Jeszcze inne sposoby zwalczania chorób zwierzęcych:
-Cytowany już przeze mnie Conrad: na zatrat koński polecał "złóż palce u rąk na krzyż, połóż na ranę, poklęknoąwszy mów "Bok Pana naszego Jezusa Chrystusa włócznią przebodzon racz uzdrowić ranę twoję , w imię ojca i syna , i ducha świętego"
- koniowi choremu na tylczak uwiązywaqno na szyi żywą żabę zawiniętą w chustkę, którą koń miał tak długo nosić aż ona zdechnie, a wtedy koń będzie zdrowy.
Może odszedłem trochę od tematu, ale powyższe przykłady mają obrazować stan ówczesnej opieki zdrowotnej nad zwierzętami i rozwiać wątpliwości mojego przedmówcy. Na dawną weterynarię obecni badacze mówią często nawet "weterynaria łajna" ze względu że to właśnie ten substrat był częstym skłądnikiem leków.
Były co prawda wyjątki, np wspomniane przeze mnie i mojego przedmówcę ziołolecznictwo. Tu możemy się nawet wiele nauczyć od dawnech lekarzy. I tu można wymienić nie tylko Syreniusza ale też Siennika, Crescentyna i żyjącego w późniejszych czasach Kluka.
Zgodzę się z przedmówcą, że odporność zwierząt mogła być większa, ale też i choroby szybciej się rozprzestrzeniały. Jeśli chodzi o pogłowie bydła to duże spustoszenie siał wąglik, gruźlica i księgosusz (obecnie całkowicie zwalczony) oraz wszelkiego rodzaju choroby pasożytnicze z motylicą wątrobową na czele.
Jeśli chodzi o dzisiejsze metody hodowli wspomniane przez mojego przedmówcę, to owszem bydło przebywa cały czas na świeżym powietrzu, ale jest pod kontrolą weterynaryjną. Jest szczepione, przeprowadza się próby tuberkulinowe itp itd. pozdrawiam
Wszebąd
Kliknij, aby zobaczyć załącznik krowa czerwona polska chyba wice-czempionka w klasie -konkursie na dużą pulę zasobów genetycznych.( poprawcie jeśli coś pokręciłem )wystawy zwierząt hodowlanych w Klikowej w 2007

***

Bydło rasy SCOTTISH HIGHLAND (szkockie bydło górskie) jest jedną z najstarszych opisanych ras bydła. Wzmianki o niej można znaleźć w XII-wiecznych źródłach pisanych, zaś archeologiczne dowody jej istnienia pochodzą już z VI wieku, co czyni ją jedną z najstarszych w nowożytnej historii ras bydła. Pierwsza księga hodowlana została założona w 1884 roku. Szkocka rasa Highland jest starą szkocką rasą bydła, cechującą się długimi rogami i kudłatą sierścią. Rasa została wyhodowana w północnej Szkocji. Powstała w wyniku krzyżówki dwóch ras, czarnej i rudej. Początkowo wyróżniane były dwa odrębne gatunki: mniejsze i czarne bydło rasy Kyloe, zamieszkujące pierwotnie wyspy północno-zachodniego wybrzeża oraz większe, rudawe bydło zamieszkujące góry. Obecnie oba gatunki uważa się za jedną rasę - tzw. bydło Highland. Oprócz wymienionych kolorów bydło ma także odcienie: żółty, srebrno-biały i ciemno brunatny.

Bydło tej rasy cechuje się małymi wymaganiami odnośnie pomieszczeń i żywienia, zwierzęta mogą być utrzymywane przez cały rok na pastwisku zachowując bardzo dobrą kondycję i zdrowie. Charakteryzują się bardzo dobrą płodnością i dużą łatwością wycieleń. Cielęta przy urodzeniu ważą 20-30 kg. Krowy cielą się na pastwiskach bez żadnej pomocy, a porodów nie utrudniają nawet zimowe warunki i temperatury poniżej -20°C. Matki wyróżniają się dużą opiekuńczością. Szkockie bydło górskie jest rasą długowieczną, często 20-letnie krowy użytkowane są jeszcze rozpłodowo. Współcześnie utrzymywane szkockie bydło górskie to zwierzęta długowłose, małego kalibru, użytkowane jednostronnie w kierunku mięsnym. Mięso jest chude, marmurkowate, soczyste o małej zawartości cholesterolu. Bez względu na wielkość stada uzyskuje się wołowinę najwyższej jakości przy minimalnych nakładach.

Charakteryzując szkockie bydło górskie należy podkreślić jego wielką urodę - różnobarwne, długie owłosienie i imponujące rogi, których rozpiętość może dochodzić nawet do 1,5 m. Umaszczenie jest zazwyczaj od jasnobrązowego przez czerwone do czarnego, ale zdarzają się również osobniki o umaszczeniu białym i srebrnym. Wysokość w kłębie krowy 105 cm, średnia masa ciała 400-450 kg; buhaje 120-130 cm, średnia masa ciała do 625 kg.

http://www.witekm.ahdar.com.pl/kategoria.php?kat=highland
http://www.odr.zetobi.com.pl/zwierz/bydlo/bydl015.htm
dorsai
ze swej strony dorzucę, że rasą krów o dość starych konotacjach na terenie Polski są krowy rasy białogrzbietej, zwane (a jakże!) białogrzbietkami. Można je spotkać obecnie na Podlasiu, szczególnie na terenach nadbużańskich.
Piękna to rasa i nie sposób jej pomylić. Nazwa sama mówi dlaczego. Zatem jak ktoś chce się pojawić z krową na jakiejś imprezie, może właśnie białogrzbietka na postronku się nada? :>
Wszebąd
dziękuję za namiary Dorsai, i na obrazku krowa białogrzbieta. Mam nadzieję że tym razem rozmier będzie w porządku szanowny panie moderatorze.


HOWGH


http://www.bioroznorodnosc.izoo.krakow.pl/...s/bialogrzbieta

i jeszcze jeden adres
http://www.biologia.ar.lublin.pl/index.php...ion=15&id=8
Wszebąd
Witajcie Nie połączyłem tego postu z poprzednim bo....krowa jest inna
Węgierskie bydło szare
do pooglądania koło Krakowa

"..do Stadniny dotarły przywiezione przez węgierskich Przyjaciół dwie przedstawicielki węgierskiego bydła stepowego. Piękne, ale jeszcze groźne, bowiem całkowicie dzikie! Dotarły również dwa kolejne osiołki, tym razem reprezentujące odmianę znacznie niższą, czarno umaszczoną. Bardzo sympatyczne..." i link http://www.nielepice.com.pl/?pg=wiadomosci&id=230
następne miejsce koło mojego rodzinnego Gorzowa Wlkp i link
http://www.zoo-safari.com.pl/reader.php?ID=5
Artykuł o tym i innych starych rasach link http://www.krowy.ovh.org/region.html
Trochę zdjęć....zresztą można poszperać w sieci

http://tvn24.lajt.pl/10959,6,26086,14,galeria.html


Pozdrawiam


HOWGH

Ps. Warto poperegrynować kupe ras i opisów i posmiać się mozna z tłumaczenia

http://translate.googleusercontent.com/tra...Oli_xBYSLnHuvwg
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.