Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Świece z wosku pszczelego
FREHA > Przedmoty codziennego użytku > Oświetlenie
Ludka
Witam!
Na ostatnim Grunwaldzie zanabylam sobie ww swieczki i sa genialne slicznie sie pala i bezdymnie i bezwoninie a jak jest z ich historycznoscia dunno.gif i gdzie takowe mozna w Warszawie kupic???

Ludka Excalibur
Tunia
słuszałam opinie (gdzieś lecz nie wiadomo gdzie, może i nawet na freha dunno.gif ), że nie powinny byc zwijane ino lane
ale to tylko słuchy, ciekawam sama ile w nich prawdy
Nikodem
powinny byc lane, bo takei są historyczne na 100%. takie tez były do kupienia na grunwaldzie. były ładne i niedrogie smile.gif
Maciek Ananicz
A jakieś bliższe informacje na temat tych lanych świeczek z Grunwaldu? Jakie były duże i ile kosztowały? Jakoś na nie nie trafiłem
Nikodem
nie chciałbym robic tutaj nikomu reklamy, ale AFAIR świeczki te sprzedawano na stoisku Loricamos. Nie były drogie, a, podobno, bardzo długo sie palą.
Horhe
Tak właśnie tak, świece lane, najlepiej grube jak te które znamy z kościołów,to się palą najlepiej i baaaaaardzo długo. devil.gif Co do świec nawijanych z plastrów woskowych,to ładnie to wygląda i tyle,daje dużo więcej światła,ale za to szybciej się spalają,ponadto wosk nie spala się w całości i bardziej ciekniej jak z świec lanych.
Maciek Ananicz
Pytam, ile kosztują, bo zastanawiam się, czy warto samemu robić. Jeśli chodzi o szybkość spalania, to dodam, że im cieńszy knot, tym dłużej się pali, ale daje mniej światła.
vroobell
wiadomość dla Wawy i okolic

na ul. Wołoskiej na przeciwko akademika Żaczek jest sklep pszczelarsko-ogrodniczo-spożywczy w którym mozna nabyć wosk w cenie 18zł/kg.
mozna sobie wtedy do woli świec, świeczuszek i innych fajnych rzeczy naprodukować własnoręcznie co cieszy niezmiernie

Pozdrawiam
Vrabec
Horhe
Drogi ten wosk macie w Stolycy. Po większe ilości warto skoczyć w kierunku Serock-Pułtusk.
Tam jest sporo pasiek,a wosk pszczeli bezpośrednio od pszczelarza nie powinien więcej kosztować jak 14zl/kg

a teraz ważne pytanie do fachowcow od historyczności!!
Dobrze wiemy,że we współczesnych świecach, rownierz z wosku pszczelego, stosuje się knoty bawełniane,wobec czego są "mroczne". Jakie wiec knoty były stosowane dawniej, lniane,konopne czy jeszcze inne???
Karolina
Ktos gdzies kiedys na FREHA napisal, ze St. George maja lniane knoty do swiec bigsmile2.gif i podobno one sa niemroczne
Ludka
Witam1

Juz wiem, ze swiece z plastrow pszczelch sa tak mroczne, ze nadaja sie do palenia w najglebszych czelusciach Mordoru bigsmile2.gif bigsmile2.gif bigsmile2.gif

A jak sie leje swiece i czy one sa nie mroczne bo chyba wosk jest czysciejszy w tej chwili.
Skad swiece pochodza i kiedy sie pojawiaja jakos tak mi sie kojarzy sredniowiecze z pochodniami.

Ludka Excalibura
Łukasz Lewandowski
Czystość wosku nie zależy chyba od wieku w którym się go pozyskuje, możliwe że np. z kószek czy uli kłodowych wosk posiadał więcej zanieczyszczeń. Jednak czystość zależy od tego ile razy jest rozpuszczany i oczyszczany.

Myślę że i tak najultraskie byłyby świece maczane w wosku w kształcie lekkiego stozka (mamy takie na sprzedaż ale lane niestety)

Wiadomość dla osób mających wątpliwości czy świece były w śrewdnioweiczu: ... otóż świece wymyślono na pocz. XX wieku kiedy zauważono, że pod korkiem wlewu oleju do silnika samochodowego zbiera się piekna parafinka i wówczas to pomyślano, że warto jakoś to wykorzystać. smile.gif ... no a w średniowieczu to tylko pochodnie i latarnie, które w dzisiejszych czasach (zwłaszcza te drugie) są adoptowane na zasłony do hełmów.
Ania
Wosk jest fajny i miły, ale w średniowieczu najpowszechniejsze jednak były świece z łoju ...Te woskowe były dośc kosztowne i siła rzeczy rzadziej używane.
Nikodem
ale tutaj rodzi sie podstawowe pytanie - skad wziasc łój?
Horhe
Oj Nikodem,wiem że średniowiecze to wieki ciemne,ale za bardzo się nie wczuwaj w epoke cool.gif Kup sobie słonine i wytop z niej łój,albo pójdź do sklepu spożywczego i kup pospolity smalec.
Ot cała filozofia dunno.gif crazy.gif devil.gif
Nikodem
aha smile.gif dzieki Horhe, myslalem ze smalec i Łój ma ze soba wspólne tylko miejsce pochodzenia smile.gif
djdomin
Generalnie łój pochodzi z innych partii zwierzaka niż słonina. Poza tym łój występuje u barana, krowy i innych zwierząt.
Owen
Witam
Polecam pójść na targ do rzeźnika i poprosić o kilo łoju. Da za darmo albo odsprzeda za symboliczne pare złotych.
Pozdrawiam.
ps No i nie przypomina to słoniny
Horhe
Łój, tłuszcz zwierzęcy uzyskiwany z tkanki tłuszczowej zwierząt lądowych, innych niż świnie i drób. Produkt stały o temperaturze topnienia 40-55°C i temperaturze krzepnięcia 30-48°C. Rozróżnia się gatunki jadalne i techniczne.
No przyznaje racje,zapędziłem się dunno.gif Ja robiłem kaganki ze smalcem i też bylo ok,płonące kasztany pływające w wiadrze też są historyczne,tylko musiałby zasięgnąć języka u kolegi.

bum.gif
Ludka
Witam!

Co w takim razie wsadzam w historyczna pietnastowieczna latarenke?
Musialo cos byc co dawalo swiatlo i nie bylo olejowa lampka.
A apropo lampek to jaki olej roslinny czy zwierzecy, czy zalezy do od regionu?

Ludka Excalibur
Maciek Ananicz
Słonina i smalec są wieprzowe, a łój jest z krowy, owcy itp. bydła. Czasem można dostać ochłapy z tłuszczem np. w rzeźniach, z których łój można sobie wytopić
Zygmunt
Świece z węzy (zaczątka plastra wstawianego w ramkach dla ułatwienia i kontroli budowy plastra przez pszczoły) są niehistoryczne. O ile chodzi o świece wstawiane do lampek to nie ma problemu bo ich nie widać, ale używając świeczek luzem trzeba o tym wiedzieć że nie jest to wytwór pszczeli, tylko walcowane płytki woskowe. Podobnie się ma rzecz ze świecani odlewanymi, ale tu wystarczy zagładzić powierzchnie by zatrzeć szef odlewniczy. Świece powstawały przez zanurzanie knotka w płynnym wosku i studzenie na przemian, przez co miały strukturę warstową jak słoje drzewa.
Marcvs Rebivs Cacaivs Asellio
CYTAT
Podobnie się ma rzecz ze świecani odlewanymi, ale tu wystarczy zagładzić powierzchnie by zatrzeć szef odlewniczy. Świece powstawały przez zanurzanie knotka w płynnym wosku i studzenie na przemian, przez co miały strukturę warstową jak słoje drzewa


Odswieze troche temat, gdyz jedna rzecz mnie ciekawi .. trzeba by glebiej poszukac.
Ale zastanawia mnie czyz nie ma zadnych przeslanek jakoby wieksze i grubsze swiece, takie na przyklad do kosciolow .. nie mozna bylo robic technika odlewnicza ? powiedzmy w sredniowieczu.

Przeciez technika odlewania to zadna filozofia, zreszta znana w innych przemyslach. Czyzby z ogromnymi swiecami, bawiono sie tez przez zanuzanie i ociekanie ? W ten sposob nie otrzyma sie ladnych swiec o idealnie walcowatym ksztalcie ?

Czyzby odlewanie swiec przyszlo dopiero wraz ze stearyna/parafina w 19 wieku ? az nie chce mi sie wierzyc.
W kazdym razie poki co nie mam zadnych konkretnych dowodow na mozliwosci odlewania swiec .. moze ktos cos doczytal na ten temat ?

watcher
EwKa
Mnie ciekawi jak robiono świece b. ozdobne, o kształcie przypominającym róg jednorożca:) czyli ze spiralną dekoracją na zewnątrz. Są one dość późne, spotkałam je po 1480/90r.Musiał to być chyba odlew? Bo czy bawiono by sie w lanie swiecy a później jej rzeźbienie??? Troche bzdura.
Oprócz świec w formie najpopularniejszej natrafiłam też na rodzaj owoskowanego knota zwiniętego w cylinder-scena zwiastowania, na szafce w głębi, Memling: http://www.wga.hu/art/m/memling/3mature6/36noannu.jpg
Poza tym ostatnio przeglądajac austriackie malarstwo 2 poł. XVw.natrafiłam zarówno na świece w kolorze naturalnego wosku pszczelego (najczęstsze) jak i na "białe"(z łoju?). Białą i żółtą świecę obok siebie znalazłam również w panelu środkowym Ołtarza Merode-Zwiastowanie. Duże świece uzywane przy okazji wydarzeń religijnych jak prezentacja w świątyni czy zaśnięcie NMP maja kolor naturalnego wosku pszczelego...
EwKa
O knotach z bawełny: Plied cotton thread was used for the wicks of candles causing the quality of artificial lighting to improve considerably. "Textiles and clothing" Museum of London, s.152
Abrat
Witam
świece woskowe robiono nie tylko przez wielokrotne zanurzanie knota w wosku ale również przez polewanie zawieszonego knota roztopionym woskiem (wtedy więcej wosku się zatrzymuje, ponieważ szybciej (w chłodniejszym powietrzu) schnie. Tą metodę stosowano powszechnie w XIX wieku to i prawdopodobnie wcześniej.
Owoskowany nawet grubo, czyli jakby wąska świeczka, knot można dość łatwo zwijać w różne kształty jeśli całośc się dość mocno podgrzeje (tak aby wosk stał się plastyczny ale jeszcze nie płynny).
A te białe świece to mnie zainspirowały, ciekawe czy z łuju były by na tyle wytrzymałe aby zachować odpowiednio kształt przy paleniu. Spalany łój to nie jest najprzyjemniejszy zapach dla naszych wydelikaconych XXI-wiecznych receptorów powonienia.

Co do ładnego walcowatego kształtu to na końcu wykonywania świecy należało ją podgrzać lekko, a następnie na bardzo równej powierzchni, hmm jak by to opisać, potoczyć (jak wałek z plasteliny np.). Można w ten sposób wyrównać uplastyczniony wosk.
Pustelnik
Może się myle, ale smalec to chyba wytopiony łój, słonina lub sadło. Jesli ktos dokona porównania świecy z przetopionego łoju i surowego, chetnie dowiem sie o różnicach.
Viator
Akurat do świecy nie wypróbowywałem, ale już przy podgrzewaniu widać, że ten wcześniej przetapiany mniej pryska (nie ma tyle uwięzionej wody i innych zanieczyszczeń), czyli jest jakościowo lepszy.
vroobell
Opis eksperymentu:
Świeczki robiliśmy lejąc wosk na knot (kordonek bawełniany, pleciony), dość ładnie się robią tym sposobem. I szybciej niż maczając w roztopionym wosku - świeczka na 18cm długa i średnicy 15-20mm to jakieś pół godziny roboty. Zaś co do palenia - to pali się taka świeczuszka, płomieniem równym, jasnym. Zapach przy tym wydaje miły dla powonienia. A pali się, taadaa bigsmile2.gif , 3 godziny i 30 minut, i jeszcze 2cm ogarek został (nie z wosku stopionego, bo tego prawie wcale prawie nie ma, ale dlatego, że zgasiłem bo nie chciało mi się dłużej pilnować szczerba.gif )
Pozdrawiam
oświecony Vrabec
Rita
Ostatnio bawiłam się w świece lane - jest to w warunkach mojego domu znacznie czystsze zajęcie i szybsze niż produkacja świec maczanych. Wosk pali się zupełnie inaczej niz parafina, zatem grubsze świeczki [ srednica 3 - 4 cm ] strasznie ciekną... Wosk kilkakrotnie podgrzewam, żeby go oczyścić, zwłaszcza, ze przetapiam ogarki na nowe swieczki. Knoty konpone palą się nienajlepiej, więc przeszłam na bawełnę. Luźno spleciona daje wysoki płomień i równe światło [ ciasno upleciony knot pali się gorzej ], ale... doczytałm się, że plecione knoty weszły dopiero w 19 wieku. Ktoś posiada może sciślejszą wiedzę niz moja w tym temacie?

Pozdrawiam smile.gif
Icek Flajsz
W kwestii lanych świec, szczególnie tych większych rozmiarów (umownych "gromnic") przypomniała mi się jedna rzecz. W katedrze w Chartres jest (a przynajmniej był w średniowieczu) ogromny, kilkumetrowy świecznik, zapalany przez księdza specjalną tyczką (coś jak ta od XIX-wiecznych latarników). Świece do tego świecznika, będąc sporyh rozmiarów, musiały być produkowane poprzez lanie. Gdyby rzemieślnik chciał maczać takiego knota w wosku, musiałby stawać na stołku i zanurzać knot w jakimś kotle czy kadzi. Poza tym swego czasu widziałem na 1 programie TVP reportaż o świecowniku, mieszkającym gdzieś w Wielkopolscei odlewającym tradycyjną metodą świece dla katedr i kościołów. Ów pan posiadał w swoim warsztacie rodzaj ramy z drewnianych prętów, z których zwieszały się metrowe (lub dłuższe!) knoty. Pod spodem zamontowany było podgrzewane koryto, w którym był ciekły wosk. Rzemieślnik codziennie wielokrotnie obchodził ramę dookoła i po kolei polewał knoty woskiem. Potem odcinał gotowe świece, polerował z nierówności i ozdabiał woskiem innego koloru w alfy i omegi, krzyże etc. Rzemieślnik twierdził, że jego rodzina zajmuje się tym od sześciu pokoleń, więc metoda musi być dość wiekowa.
Tyle z mojej strony, pozdrawiam.
Mbartnik
Pozwolę sobie wtrącić apropos świec woskowych palonych w kościołach.
Do tej pory w większości świątyń katolickich proboszczowie zamawiają paschały woskowe.
A wykonanie ich wcale nie jest niebotycznie tródne - wystarczy trochę poćwiczyć. Mit trudności pracy z woskiem od dawien dawna rozsiewają pszczelarze (nie wszyscy smile.gif ) z powodów czysto ekonomicznych.

Pozdrawiam
Marcin

PS. W załączniku jedna z zeszłorocznych świec, a jak ktoś ma ochotę pobawić się w świec robienie to zapraszam po 22 października do Osady z przyjemnością pokażę o co w tym chodzi. http://www.freha.pl/index.php?showtopic=11114&st=0
Vislav
Witam

Trafiłem na opis jeszcze jednej metody:
CYTAT
Wytwarzanie gromnic W gospodarstwach posiadających pasieki z pozyskiwanego od pszczół wosku wytwarzano gromnice, które święcono na MB Gromniczną. Wosk pszczeli gotowano w wodzie a następnie odcedzano w lnianym woreczku. Woda z woskiem wyciekała z powrotem do garnka a zanieczyszczenia pozostawały w woreczku. Ponieważ wosk szybko twardnieje, wosk z powierzchni woreczka zgarniano drewnianymi listewkami. Czynności te powtarzano kilkakrotnie aż uzyskano zadowalającą czystość wosku. Następnie wosk rozgrzewano w piecu chlebowym do odpowiedniej elastyczności i wyrabiano go rękami podobnie jak ciasto aby uzyskał odpowiednią plastyczność. Z odważonej ilości wosku przez wałkowanie formowano świecę, potem przecinano wzdłuż do połowy grubości i wkładano knot. Knot przygotowywano z nici lnianych i np. do gromnicy o wadze 1.20 kg sporządzano knot z 60 nitek, o wadze 0,60 kg z 30 nitek a do 30 dkg z 20 nitek. Przy wyrabianiu wosku i formowaniu gromnicy kunszt polegał na tym aby odpowiednio ułożone były ciemniejsze smugi (słoje jak w drewnie). Oczywiście ponieważ wosk szybko twardnieje trzeba go było kilkakrotnie podgrzewać a w mieszkaniu panował upał. Wosk formowano na desce lub specjalnym białym czystym stole.

http://www.ksabak.republika.pl/rzemioslo.htm

pozdrowienia Vislav
Krzysztof
taka mała ciekawostka
Piotr J. Bochyński
Formy do świec wprowadzono około XV w.

Knoty wykonywano ze skręconych włókien lanianych, konopnych, niekiedy ze starych szmat, knoty plecione wprowadzono dopiero w XIX w. Ówczesne świec nie spalały się tak dobrze jak obecne dlatego aby polepszyć ich funkcjonalność stosowano specjalne nozyce do obcinania knotów tzw. objaśniacze. Więcej na ten temat można poczytać w moim artykule w "Spotkania z Zabytkami" nr 9/2005.

Tak wyrabiano między innymi kiedyś świece:
http://www.krainaswiec.pl/index.php?option...3&Itemid=57

W poście gdzie mowa o pęczku knota obok świecznika przedstawionymi na obrazie w istocie jest tzw. "stoczek". Był to gruby knot nasączony i powleczony warstą wosku pszczelego, do jego spalania stosowano specjalną podstawkę.

Jeśli macie pytania na temat historii świecy i technologii ich wytwarzania postaram się na nie odpowiedzieć, mój adres:

piotr.bochynski@wp.pl


pzdr: Piotr J. Bochyński
Korneliusz
Mój znajomy świece z wosku robi w następujący sposób. Podgrzewa plastry woskowe i wałkuje je na stolnicy w taki sam sposób jak ciasto na kopytka.
Olenolen
Ktoś wyżej pisał, że w średniowieczu nie używano świec.
W wiki pokazują ciekawe znalezisko z VI/VII wieku.

http://en.wikipedia.org/wiki/History_of_candle_making

kublika
Ja robię zamaczane, zamaczam po kilka i odwieszam do ostygnięcia, zamaczam następne itd, ale to się udaje przy krótkich świeczkach - barierą jest wysokość naczynia, w którym się macza. Jak się chce długie, to trzeba polewać. Wychodzą ładne, jak się dojdzie do wprawy, czyli znajdzie odpowiednią temperaturę wosku, żeby nie krzepł za szybko (wtedy wychodzą 'sople' na powierzchni) ani za wolno (wtedy za dużo spływa).
Fiolnir
QUOTE (Korneliusz @ 19:07 06.05.2010) *
Mój znajomy świece z wosku robi w następujący sposób. Podgrzewa plastry woskowe i wałkuje je na stolnicy w taki sam sposób jak ciasto na kopytka.


Oczywiście używano, głównie w celach liturgicznych. Oświatlanie nimi domów to do pewnego momentu raczej fanaberia możnych.

Odnośnie gromnic - w grobie z Mammen z wieku X znaleziono świecę ważącą 4 kg o długości 57 cm. Jak widać są dość starym pomysłem smile.gif

Pozdro
Fiolnir
Vlasta
Tak, świeca z Mammen to taka raczej większa była: foto na stronie muzeum i moje poniżej.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.