Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Materiały do pracy w kuźni
FREHA > Ogólne kategorie (bez podziału na epoki) > Rzemiosła i narzędzia
lukasz oboz
Witam
Jestem młody jednak w rekonstrukcji zauroczyło mnie kowalstwo.
Mam szczęście bo mój tata to złota rączka i mam już skompletowaną przenośną kuźnie(tymczasową). Mam już:
duży miech
Palenisko(przenośne)
Kowadło(na razie szyna bo nie mogłam dostać nigdzie kowadła prawdziwego)
Zestaw młotków
Różnego rodzaju cęgi i inne
Wykułem już nóż ale tylko po to by przetestować różnego rodzaju techniki kowalskie(hartowanie, odpuszczanie itp.)
I mam problem:
Z czego wykuwać różnego rodzaju narzędzia i broń(rodzaj stali)?
Gdzie takowe materiały dostać?
Noże można wykuć z prętów a z czego wykuć topór, czekan itp.?
Czy jest różnica między kuciem na węglu drzewnym i kamiennym?
Z góry dziękuje za odpowiedzi zostaną one wykorzystane w celu pogłębiania pasji średniowieczem aniol.gif

Viator
CYTAT(lukasz oboz @ 18:23 27.09.2008) *
Witam
Jestem młody jednak w rekonstrukcji zauroczyło mnie kowalstwo.
Mam szczęście bo mój tata to złota rączka i mam już skompletowaną przenośną kuźnie(tymczasową). Mam już:
duży miech
Palenisko(przenośne)
Kowadło(na razie szyna bo nie mogłam dostać nigdzie kowadła prawdziwego)
Zestaw młotków
Różnego rodzaju cęgi i inne
Wykułem już nóż ale tylko po to by przetestować różnego rodzaju techniki kowalskie(hartowanie, odpuszczanie itp.)
I mam problem:
Z czego wykuwać różnego rodzaju narzędzia i broń (rodzaj stali)?
Gdzie takowe materiały dostać?
Noże można wykuć z prętów a z czego wykuć topór, czekan itp.?
Czy jest różnica między kuciem na węglu drzewnym i kamiennym?
Z góry dziękuje za odpowiedzi zostaną one wykorzystane w celu pogłębiania pasji średniowieczem aniol.gif
Może nie na wszystkie naraz, ale na większość Twoich pytań znajdziesz odpowiedź w już istniejących wątkach, więc zacznij od opcji Szukaj, jak zaleca Regulamin "nowym", do których sam się byłeś łaskaw zaliczyć. Taty też możesz zapytać o różne podstawowe sprawy - powinien Ci znaleźć jakąś literaturę o rodzajach stali narzędziowej albo wytłumaczyć jak się pali węgiel kamienny a jak - drzewny.

Nóż wykułeś z pręta - z jakiego pręta, chyba nie zbrojeniowego? Budowlana miękka stal węglowa nie daje się hartować, więc na niej tego nie przećwiczysz.

Pasja oznacza m.in. szczególne zainteresowanie, zamiłowanie, zaangażowanie, ale każde z tych słów wymaga trochę innego przyimka albo formy rzeczownika: zainteresowanie będzie średniowieczem, zamiłowanie do średniowiecza, zaangażowanie w średniowiecze (w odtwarzanie średniowiecza). A pasja najlepiej po prostu średniowieczna.

Pozdrawiam - ale ten temat raczej będzie do zamknięcia.
Sierściak
nie jest ci na początek potrzebne 'prawdziwe' kowadło, wystarczy klocek stalowy ok 20/30 kg i wiadro z żelbetem w którym go 'zatopisz', szyna też da radę. możesz się za klockami stalowymi na złomie porozglądać, można nawet po 100 kg dostać za cenę złomu (1,50 kg)
broń kuje się z różnych stali w zależności do tego co to jest jak jest duże, do czego będzie wykorzystywane... jeżeli nóż to dla potrzeb odtwórstwa dobre są stale wysokowęglowe i stale narzędziowe, np NC6, 1095(to nie nierdzewki). Do większych ostrzy, stale sprężynowe, 50Hs i stale NZ.
NA początek dobrą stal wokół siebie masz w samochodowych resorach to coś zbliżonego do 50 Hs, na noże nadają się stare pilniki, piły tartaczne, ze stali łH14 są bieżnie łożysk kulkowych, można tez odcinać kawałki amortyzatorów(sprężyn) z ciężarówek i coś z tego kuć. węglówki są w samochodowych półosiach chyba 1075.
Stal z prętów zbrojeniowych to jakaś St ma trochę węgla i da się to zahartować ale z bardzo mizernym skutkiem więc raczej się do nauki nie nadaje smile.gif poza tym do różnych stali są różne temperatury hartowania różne media chłodzące i różne temperatury odpuszczania... polecam dużo poczytać na forum knives.pl jest o stalach jest o hartowaniu jest o 'a z czego zrobić to?"
Topory, czekany itd, robi się z blach albo grubych prętów w których na gorąco wybija się dziurę na trzonek, z blach zagina się je w kształt siekiery i dogrzewa do tego ostrze z paska dobrej stali.
Stal 50 HS możesz dostać w warsztacie robiącym resory do samochodów, maja płaskowniki z których wyrabiają resory i pewnie ci sprzedadzą jak ładnie poprosisz, bardzo dobrze się je kuje i da się hartować do jakichś 50HRC. Co do węglówek i jakichś ciekawszych stali to jest skład stali specjalnych FPG w warszawie, do znalezienia w internecie, maja nc6 i sprzedają w detalu aczkolwiek trzeba się trochę nachodzić. Współczesne egzotyczne stale... na forum Knives.pl ;) Węgiel kamienny jest zanieczyszczony siarką która w związku z żelazem tworzy siarczek żelazawy(o ile dobrze pamiętam :P) który powoduje kruchość na gorąco co uniemożliwia kucie, wprawdzie żeby się połączył żelazem z kutego kawałka to trzeba by to w takim brudnym palenisku dłużej potrzymać w wysokiej temperaturze także nie jestem pewien czy jest to realne zagrożenie ale tradycja nakazuje żeby węgiel najpierw 'wypalić' tak żeby przestał lecieć żółty dym, i wtedy dopiero grzać klocki. poza tym wali jak skarpety i daje dość 'agresywne' palenisko z którym trzeba się naszarpać i często je sprzątać z żużlu i innych śmieci i ciężko jest dostać odpowiednio drobny węgiel więc trzeba go sobie po rozłupywać na mniejsze grudki _ ale jest tani. Węgiel drzewny, jest czyściutki w pełni uprawniony historycznie i drogi. Osobiście polecam drzewny.
lukasz oboz
Wielkie dzięki za odpowiedz Sierściak
Ale czy takie klocki ze złomu dadzą rade wytrzymać uderzanie ciągłe(prawie;)) dużym młotkiem czy materiał użyty do produkcji takiego klocka to wytrzyma?
A czy wykonuje się coś ze sztabek żelaza?
arathorn94
JA kuje na koksie jest o wiele tańszy a z opowiadań mojego dziadka to u niego w kuźni tylko się koksem paliło
lukasz oboz
No tak koks też jest dobrym rozwiązaniem(chyba)
A czy wie ktoś jak pod młotkiem sprawują się inne metale nie tylko żelazo i stal?
ate1990
Viator - pręty zbrojeniowe w "jodełkę" dają się hartować (najlepiej w zimnej wodzie).

Moim zdaniem na koksie kuje się wygodniej niż na drzewnym, ponieważ ten drugi spala się jak paliwo rakietowe(trzeba co chwilę dosypywać, a to dość kosztowna sprawa).

Mówiąc żelazo masz na myśli stal o bardzo małej zawartości węgla?

Ogólnie jeśli chodzi o stal, to im więcej w niej węgla tym trudniej kuć, inne metale, lub ich stopy (np. miedź, brąz) są bardziej miękkie.

Polecam poczytać:

http://www.platnerz.com/

http://blacksmithing.createforum.com/forum.html

Sierściak
jeżeli chodzi o twardość klocków ze złomu to jeżeli są stalowe to na pewno dadzą radę przy kuciu na gorąco. Stal która nadaje się do kucia ma jakieś > 700 st C wobec czego jest miękka, a stal z której jest klocek jest zimna, jakbyś nawalał młotkiem na zimno na tym to porobisz wgnioty ale jak się uważa to działa wszystko sprawnie.
Żelazo czyste ARMCO można kupić ale nie mam pojęcia gdzie.. trzeba by poszukać w internecie albo dorwać jakieś stare podkowy, poza tym żelazo jest raczej niedostępne, wszystko to jakieś tam stale niskowęglowe najwyżej.
Ze sztabek możesz zrobić wszystko, odpowiednio je zgrzewając i kując możesz zrobić cokolwiek, bezpośrednio ze sztabki to najszybciej nóż jakiś ci wyjdzie, albo grot. Sztabkę możesz rozklepać na blachę smile.gif... Na gorąco kuto w średniowieczu mosiężne okucia do pochew nożowych (kołobrzeg), ja nie sprawdzałem jeszcze ale nie widzę powodu dla którego nie miałoby to działać ...popróbuj
lukasz oboz
A jak wyglądają dzisiejsze dostępne do kupienia "sztabki" ja słyszałem że są kształtu walca czy to prawda?
wydaje mi się że ze sztabki można zrobić hełm nie tak trudno ale to już płatnerstwo
świetnie że nie zamknięto tego tematu bo informacje tu zawarte bardzo mi się przydadzą
Sierściak
dzisiejsze sztabki ? masz na myśli to że sa jakiś specjalne kawałki przewidziane do kucia?
mogą być blachy, płaskowniki, pręty, walce... zależy na co trafisz, ważne żeby były z tej stali która Cie interesuje. Z każdej z tych postaci jesteś w stanie kując dojść do sztabki, blachę możesz pociąć na płaskowniki płaskowniki na sztabki ... jak będziesz kupował stal do kucia to najwygodniej kupić albo płaskowniki ok 0,5/1cm grubości a na szerokość sobie dotniesz ile ci trzeba, albo pręty.
Ze sztabki można zrobić hełm ale jest to mistrzostwo świata w kuciu, podobnie umbo do tarczy, o tym jak się kuje umbo jest chyba na stronie 'platnerz' która już się przewinęła. Hełmy dzisiaj klepie się z dwóch kawałków blachy spawanych na środku. Jest gdzieś w internecie dostępny tutek krok po kroku jak facet kuje hełm normański z 'klocka' ale nie mam pojęcia gdzie ja to widziałem..jak poszperasz po anglojęzycznych forach to na pewno znajdziesz bo to dość rzadki materiał.
lukasz oboz
ja widziałem tutorial w którym gość wykonał hełm normański z blachy w kształcie koła szukam ale nie mogę znaleźć tej stronki
o znalazłem sorki ze to tyle trwało :D
http://www.bladeturner.com/pattern/norman_helm/index.html
arathorn94
co do hełmów i płatnerstwa to masz tutaj fajną stronke http://www.moonforge.prv.pl/
jest tam pare przydatnych informacji fajna stronka!!
lukasz oboz
spoko nie działa mi tak od około tygodnia a jak działa to regularnie wchodzę na tą stronę i przeglądam ją w poszukiwaniu nowości
macie może jeszcze jakieś inne takie stronki w stylu moonforge?
graffic
witam

pozwole sobie dolozyc kilka slow od siebie w kwestii wyposazania kuzni, sprzetu, materialow, itp itd

zaczne od podstawowych rzeczy:

kowadlo - coz szyna (kawalek szyny) jest dobra - jesli kujesz drobiazgi.. jesli chcesz kuc cos wiekszego to zdecydowanie warto zakupic (zdobyc) narmalne kowadlo - nie musi buc wielkie (wystarczy np 50 kg) - natomiast wazne przy wyborze jest to czy: - jest "wypracowane" tzn czy bylo uzywane czy jest nowe - ma to o tyle znaczenie ze jezeli kowadlo bylo uzywane i ma plaszczyzny robocze w dobrym stanie to z pewnoscia stal (lub staliwo) jest oklepane czyli wypracowane i bedziesz mial wieksza gwarancje ze nie zniszczy ci sie w czasie i nie rozporfiluja ci sie powierzchnie robocze, jesli kowadlo jest nowe - coz musisz je sam "oklepac" co w przypadku niektorych kowadel (o conajmniej sredniej jakosci) daje efekt taki ze plaszczyny sa nie rowne krawedzie po wywyjana lub wyszczernione (zalezy to od twardosci materialu kowadla)

koszt kowadla ok 50 kg waha sie w przedziale od 250- 600 zl - wiec w porownaniu do jakiegos klocka stalowego o blizej nie sprecyzowanych parametrach zaczyna to troszke inaczej wygladac

a propos szyn kolejowych - nie jestem ich przeciwnikiem (bo generalnie jest to dobra stal - przewidziana pod duze obciazenia i ma wysoka odporonosc na scieranie) ale jak wspominalem nadaje sie ona do kucia drobiazgow - poza tym kwestia masy - rzecz to z pozoru niebagatelna jest istotna w chwili, wktorej zaczynasz kuc wieksze rzeczy - chodzi o stabilnosc i brak przenoszenia wibracji (oczywiscie wiaze sie to rowniez z odpowiednia podstawa - ale to odrebny temat)

tyle a propos kowadla (tyle wystarczy wiedziec na poczatek by zaczac "bawic" sie w kowalstwo) - przy okazji jak ktos bedzie zainteresowany szerszym zglebieniem tematu np kowadel to prosze o kontakt

paliwo - koks, wegiel kamienny, wegiel drzewny... co wybrac ? - to zalezy na co cie stac, jak masz dostep i co bedziesz kul

koks - w zasadzie od XIX wieku wszedl na stale do uzytku - jest wydajny, daje wysoka temperature, ma relatywnie niski stopien zanieczyszczen (siarka fosfor), dlugo utrzymuje cielo i znakomicie nadaje sie do pracy ciaglej z nadmuchem mechanicznym
jest kilka odmian koksu - hutniczy, koksowniczy, opalowy - kazdy charakteryzuje sie inna kalorycznoscia i parametrami
to co jest istotne to wielkosc kawalko / okruchow ktorych uzywasz - nie moga one byc ani za male ani za duze - jaka wielkosc jest wlasciwa ? - polecam praktyke ;)

wegiel kamienny - z trzech wymienionych - najgorszy surowiec opalowy - zanieczyszczenia, mnostwo dymu (spalin - skadinad toksyczych i trujacych - patrz wyzej, zwiazki siarki, azotu, arsenu, itp itd) - spala sie szybko, daje srednia temperature, poprzez zaniczyszczenia ktore lacza sie z rozgrzana stala - obnizaja parametry techniczne stali - ogolnie - odradzam i nie polecam

wegiel drzewny - bardzo dobre paliwo - w sumie bez wad, chociaz na poczatkujacego moze byc troche uciazliwe ze wzgledu na szybkosc spalania, wysoka temperature, i brak dostatecznie precyzyjnej kontroli nagrzewania, przy tym jako paliwo, drogi (najdrozszy sposrod wymienionych) - nadaje sie doskonale do kuzni przenoscnych noznych lub miechowych (napedzanych recznie) - ogolenie bardzo polecam ale pozniej, po nabraniu wprawy smile.gif

stal do kucia - w zasadzie padlo w tym watku kilka sygnatur roznych stali nadajacych sie do kucia - natomiast ja dla porzadku napisze tak: - im mniej wegle tym stal bardziej miekka i bardziej kowalna (i wiekszy przedzial tolerancji tempreaturowych podczas obrobki), im wiecej wegla tym stal jest trudniejsza w obrobce, ma wezsze przedzialy temepraturowe obrobki, bywa krucha - zaleta jest jej twardosc (twardosc wykonanego przedmiotu, narzedzia), hartowalnosc, udarnosc, odpornosc na skrecanie, odpornosc chemiczna, itp itd.
stad prosty wniosek - przed wybraniem materialu zastanow sie do czego ma sluzyc ma przedmiot po jego wykonaniu - powod ? niektore przedmioty w ogole nie da rady wykonac z niektorych odmian stali wglednie bedzie to bardzo trudne lub czasochonne a efekt koncowy bedzie taki ze przedmiot nie bedzie przydatny w praktyce (przyklad dla chetnych - do pocwiczenia - wykuc ze stali NC9 helm - najlepiej z jednego kawalka smile.gif

gatunkow stali (sygnatur) nie bede tutaj podawal - czesto przewijaja sie na roznych postach opowiadajacych o sztuce kowalskiej - poza tym sa ksiazki dotyczace gatunkow stali wraz z ich opisem wlasciwosci fizycznych, mechanicznych, chemicznych itp

grubosci (wymiary) polproduktow do kucia - hmm coz wszysko zalezy od tego co sie chce zrobic - oczywiscie mozna kuc ze sztab, pretow blach... ale wszystko sprowadza sie do pewnego rozsadku i okreslenie relacji, czasu, nakladu pracy, kosztow materialow,kosztow posrednich... po prostu nalezy dazych do pewnej rownowagi i optymalizacji - przyklad - mozna oczywiscie wykuc maly nozyk ze sztaby o przekroju kw 100x100 ... tylko po co ? mozna to zrobic np z plaskownika, wzglednie z preta kwadratowego, okraglego, haksagonalnego, itp

przekroje profili hutniczych ? - sa rozne od drutow , pretow (o bardzo roznych przekrojach) sztab, kesow, wylewek, blach, profili zamknietych, otwatych, itp,itd - proponuje zapoznac sie z oferta hurtowni stali

a propos kucia helmow z jednego kawalka - coz jest to trudna sztuka - ale nie, nieosiagalna smile.gif rzecz lezy w praktyce - powiem tak - da sie bez wiekszego problemu wyciagnac z plaskiego krazka balchy helm o sr. ok 180-220 mm przy wysokosc ok 100- 140 mm... srednio to zajmuje ok 10-16 h pracy ( przynajmniej mi tyle zajmuje) - parametry takiego helmu sa zdecydowanie inne niz podobnych spawanych z dwoch polowek - wada jest pracochlonnosc, spawane helmy wykonuje sie szybciej i co wazne dla wiekszosci kupujacych - taniej
dalej - spawanie jest substytutem nitowania - w ujeciu historycznym sporo odmian helmow bylo nitowanych z kilku, kilkunastu czesci - dzis stosuje sie spawanie jako prostsze i latwiejsze do wykonania i wykonczenia (ja osobicie nie preferuje i nie lubie)

w zasadzie to tyle - co do narzedzi innych urzywanych w kowalstwie - to mozna by niemala ksiazeczke napisac - dlatego tez odsylam do literatury - ale rowniez (a moze i przede wszystkim) do podpatrywania i uczenia sie od osob ktore zajumja sie zawodowo kowalstwem - tylko tym prawdziwym - a nie pseudo slusarstwo-kowalstwem artystycznym :P

w kazdym razie pozdrawiam RF (graffic)

lukasz oboz
Dzięki za odpowiedź ale powiem szczerze że od momentu założenia tematu moja wiedza mocno się pogłębiła :D
zresztą nie tylko wiedza bo i narzędzi więcej i doświadczenia... co za tym idzie więcej rzeczy wykutych i spełniających standardy smile.gif
Chociaż nie udało mi się kupić kowadła.... mam za to kilka klocków stalowych które "tuningowałem" tak aby wyglądały jak kowado z np. Bygland, ale spokojnie bo zamierzam teraz kupić kowadełko 50 kg. od starego kowala kończącego karierę...
wszebor
Kupiłem kiedyś kowadło, nieduże, około 20-30kg. Dostałem je za jakieś śmieszne pieniądze w pewnej podlaskiej wsi. Jak to w gospodarstwie, było pewnie mocno eksploatowane i nie jest już zdecydowanie pierwszej młodości, co objawia się obłymi krawędziami.

Orientujecie się może, czy dałoby radę to jakoś zeszlifować, a jeżeli tak, to gdzie (to może być nawet koło centymetra)?

Pozdrawiam
NumLock
Polecam wejść i poczytać :
http://forumkowalskie.pl/
Pandemonium
CYTAT(wszebor @ 09:14 20.08.2010) *
Kupiłem kiedyś kowadło, nieduże, około 20-30kg. Dostałem je za jakieś śmieszne pieniądze w pewnej podlaskiej wsi. Jak to w gospodarstwie, było pewnie mocno eksploatowane i nie jest już zdecydowanie pierwszej młodości, co objawia się obłymi krawędziami.

Orientujecie się może, czy dałoby radę to jakoś zeszlifować, a jeżeli tak, to gdzie (to może być nawet koło centymetra)?

Pozdrawiam



Najlepiej rozgrzej w palenisku i skuj w kwadrat , jak znasz się na kowalstwie to pójdzie łatwo .
Ja młotki skuwałem 5 kg, ale kowadło też da radę .

ate1990
@Pandemonium

To bardzo zły pomysł. Jeśli nawet uda mu się wyrównać to kowadło, to gdzie on je później zahartuje??

@wszebor

Jeśli tylko krawędzie są obłe, to zostaw to w spokoju, jeśli gładź jest w miarę przyzwoitym stanie, to nic nie kombinuj, bo przekombinujesz.

Jeśli na gładzi są góry i doliny, to ratuje Cię jedynie frezarka (lub przy dużych umiejętnościach szlifierka kątowa).
Pandemonium
@Ate1990

No , masz rację młotek to co innego .

A jak pozbyc się wgłębień ? mam wgłębienie w kowadle mniej więcej na środku 8cmx6cm
i jak go się pozbyc ? wyfrezowac do tego poziomu czy coś innego ?
Marcus
Jak masz wprawę we spawaniu to możesz ten ubytek wypełnić spawem. Tylko pamiętaj o dobraniu odpowiedniej elektrody.
Pandemonium
A spaw wytrzyma ? czy będzie się wykruszac i powoli odpadnie ?
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.