Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: paleniska domowe
FREHA > Ogólne kategorie (bez podziału na epoki) > Sztuka, architektura i nauka
Andrzej Siejeński
czy ktoś może wie jaka jest dokładna konstrukcja takiego paleniska domowego (co się kryje pod tymi deskami:
http://www.middelaldercentret.dk/Ommiddela...ndvrkerbod.jpeg
http://www.middelaldercentret.dk/Ommiddela...s/p4308421.jpeg
i gdzie ulatuje dym (sufit wygląda raczej na pozbawiony dziur).
pzdr
Zygmunt
kamienie, skorupy potłuczonych naczyń glinianych, piach, glina- to jako wypełnisko, po wierzchu oczywiście glina

W tym konkretnym domu w Nykobing kiedyś był okap kominowy, ale zlikwidowano (ślady na ścianie) teraz działa jako kurna chata- czyli dym ucieka przez powałę, dach etc Dość powszechnie znane z etnografii jeszcze do niedawna- dym zbiera się pod dachem, ludzie starają się przebywać poniżej dymu.
Viator
A tak na boku, zapewne dziś nawet trudno nam ocenić wszystkie korzyści, które to dawało (tzn. koncentracja dymu w pomieszczeniu). Oprócz świadomego wykorzystania paleniska skutki uboczne były na pewno liczne i wcale nie negatywne. Przyszło mi do głowy np.:

- skuteczniejsze ogrzewanie - wykorzystanie "odzysku ciepła" ze spalin (dymu);
- odkażanie - przepłoszenie większości szkodników drewna z konstrukcji dachu, moli z ciuchów, meszek lub komarów z przestrzeni pomieszczenia, itd.;
- ograniczenie wilgotności - w okresie szczególnych mrozów para wodna z powoli uchodzącego szczelinami dymu mogła się częściowo skraplać, ale poza tym okresem gorące powietrze gromadzące się pod stropem utrzymywało korzystną wilgotność konstrukcji i strzechy, umożliwiało też suszenie i utrzymanie w stanie suchości powieszonych tamże ziół, grzybów, kiełbas, wędzonego mięsa, itd.;
- odstraszanie napastników - zapach dymu przesiąkający włosy i ubrania również mógł działać zniechęcająco na (przynajmniej mniej zdesperowane) drapieżniki, generalnie wszak bojące się ognia, gdy wywęszyły trop tak pachnącego człowieka... oj, źle im się ten zapach kojarzył.
topornik
a jak bez gaszenia ognia usunąc popiół?
Viator
Jeśli palenisko nie jest obrzeżone podwyższonym obramowaniem, można chyba po prostu przepchnąć niewielki stosik płonących szczap z jednego kąta w drugi i z powrotem, a w międzyczasie wymieść? Zresztą problem chyba dotyczył okresu prehistorycznego i antyku, kiedy metody rozniecania ognia były bardziej uciążliwe niż krzesanie krzesiwem i starano się ognia nie wygaszać, popierając to dodatkowo odpowiednią porcją przesądów=wierzeń. Ale w tym okresie często podłogę paleniska stanowiła pojedyńcza i dość duża rozmiarowo kamienna płyta ułatwiająca taką operację. Tak samo łatwo wymieść popiół z polepy glinianej (a właściwie płyty ceramicznej, która powstawała przy jej wypaleniu). Ale przy takiej konstrukcji jak w zaprezentowanym palenisku z Nykobing Falster chyba trzeba było wygaszać...
topornik
a co robiono z popiołem?
Viator
Kolego, a to już wykracza poza temat, więc wybierz sobie funkcję Szukaj, wpisz "popiół" i dostaniesz trzy strony różnych wątków, wśród których kilka już na pierwszy rzut oka pasuje do Twojego pytania: kosmetyki i higiena, konserwacja żywności, ... i tam sobie poczytaj albo spytaj.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.