Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Sezonowanie drewna na łuk.
FREHA > Ogólne kategorie (bez podziału na epoki) > Łucznictwo
Nishru
Witam ,

To mój pierwszy topik na FREHA i chciałem się przywitać .
Nie krzyczcie też od razu że to już gdzieś jest i tak dalej . Dosyć sobie poczytałem forum i w 29 stronicowym topiku znalazłem niewiele na ten temat .

Chciałbym zebyscie podzielili sie ze mna informacjami jak najlepiej wysezonowac drewno a w szczegolnosci jesion na łuk .

Niesety mieszkam w bloku i jedyne miejsce , ktore sie wzglednie nadaje to piwnica , ktora nie wiem czy jest wystarczajaco chłodna .

(Jeśli chodzi o książkę Jankowskiego to przeczytana od deski do deski smile.gif )

Najbardziej nurtuja mnie pytania :
1.Kiedy scinac jesionka , czy jedynie w zimie czy nadaje sie tez pozna jesien/wczesna wiosna (jakis miesiac najlepszy)?

2.Jaka farba zamalowywac konce , najlepsza jest kauczukowa , ale chodzi chyba o to zeby nie przepuszczala wilgoci , czyli czy nada sie tez np emalia do okien , lakier w sprayu itd ?

3.Czy rozszczepianie siekierą w roli klina jest odpowiednie ? Czy w ten sposob nie uszkadzam materiału ?
Może ktos zna jakis dobry sposob rozszczepiania ?

4.Czy i kiedy okorowywać kłodę ?

5.Jak długo sezonować ? (minimum , maksimum)

W planach mam na początek łuk płaski zwymiarowany jak w schematach JJ ale później pewnie zabiorę się za longbowa , i tutaj mała prośba , czy ma ktoś schemat albo dostęp do jakichś jeszcze dokładniejszych schematów niż w książeczce JJ i mógłby się podzielić ? w szczególności potrzebuje dokładniejszych wymiarow majdanu , bo Pan Jankowski chyba zapomniał jedne dodać (głębokość na samym środku) .

dodam jeszcze że już suszę 2 szczapy robinii (akacji) (okorowane i zamalowane na koncach sprayem), ale na początku trzymałem je w pokoju i powierzchnia zewnętrzna troche popękała , później zaniosłem ją do piwnicy i na razie wygląda nieźle . (jeden tydzien) zobaczymy jak bedzie dalej , traktuje ten materiał jako naukę , żeby nie spaprać dobrego jesionka .

zapraszam do dyskusji i pozdrawiam .
Grzyp
1. Ponoć najlepszy okres na ścinanie jesionu na łuk to pełnia w lutym...
3. IMO nie powinno być problemu, klin działa praktycznie tak samo
4. Ja bym okorowywał przed obróbka ostateczną, czyli po sezonowaniu.
5. Gdzieś słyszałem że około 4 miesięcy

Poza tym słyszałem także, że robinia jest lepszym materiałem na łuk od jesionu, jednak zzdecydowanie mniej historycznym.
Szogun
Polecam książkę pana Jankowskiego o wytwarzaniu łuków. Wszystko czarno na białym smile.gif
Nishru
czytałem ta ksiazke ze 3 razy...i jest ze 3 razy za cienka...
Szogun
Jest coś w tym co mówisz, bo podczas dwódniowych warsztatów z nim dowiedziałem się sporo więcej, dość ważnych detali które na pewno mają wpływ na wyrób łuku. Ale na początek powinna wystarczyć.
Grandi
Matarielu a więc może podzielisz się swoją szczegułową wiedzą zdobyta od producenta
Byłbym dźwięczny loki08.gif
Julko
CYTAT(Nishru @ 12:33 18.07.2006) *
5.Jak długo sezonować ? (minimum , maksimum)


Dawniej (a i dziś chyba jeszcze - np. do celów lutniczych) drewno sezonowano w warunkach atmosferycznych (tzn. na dworze) - oczywiście odpowiednio ułożone i przykryte (ale raczej tylko z góry - musiał być swobodny dostęp powietrza) i to przez wiele lat - tak minimum z dziesięć. Czytałem gdzieś (uwaga: nie pamiętam żródła - podaję to raczej jako ewentualną ciekawostkę - nie fakt historyczny), że ze ściętego drzewa dopiero wnuk ścinającego wykonywał łuki.

Obecnie są różne przemysłowe metody przyspieszające ten proces do (jak już wyżej podano) kilku miesięcy - a nawet krócej.
Piotrr
( przepraszam za mały offtop )

Co do tego dziadek wnuk to tak robi się do tej pory w Japonii gdzie na łuki YUMI drewno trzeba sezonować faktycznie paredziesiąt lat. Najdłuższe sezonowanie o jakim czytałem w Europie to około 10 lat, moze moja wiedza jest bardzo mała ale zdaje mi się że na sam początek te pare miesięcy starczy.
Vanir
1. w lutym (aczkolwiek jesli zetniej kiedy indziej tez nie jest zle smile.gif ja scinalem na poczatku lipca b.r. i łuk wyszedl ladny :D)
2. daruj sobie farbe bo nie jest konieczna ;) (z farba na pewno wyjdzie lepiej ale bez niej sie obejdzie)
3. oczywiscie smile.gif klin to klin nie wazne z czego icon_mrgreen.gif
4. ja okorowalem zaraz po scieciu (nawet pan Jankowski tak radzi, chociaz zdania sa podzielone na ten temat. to zalezy od Ciebie smile.gif )
5. miesiac klode i jakis tydzien szczapy (przynajmniej ja tak robilem, tu tez zdania sa podzielone)

Pozdrawiam
GHERIK_01
Jakiś czas temu znalazłem piękny prościutki pniak jesionu (śr. ok.25cm, dł. ok. 2m)
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdybym nie znalazł go w szopie. Chcąc dowiedzieć skąd się tam wziął, skierowałem się z "zapytaniem" do ojca. Okazało się że pniak leży już tam od ok. 15 lat i był przeznaczony na kije do mioteł smile.gif Teraz się zastanawiam czy takie "stare" drewno będzie nadawać się na łuk. Oczywiście przez ten czas dobrało się do niego robactwo, ale na szczęście tylko do kory (pień nie był okorowany), drewno jest nienaruszone.
Rozszczepiać i robić łuk?
Dobrobor
CYTAT(GHERIK_01 @ 20:36 01.03.2007) *
Jakiś czas temu znalazłem piękny prościutki pniak jesionu (śr. ok.25cm, dł. ok. 2m)
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdybym nie znalazł go w szopie. Chcąc dowiedzieć skąd się tam wziął, skierowałem się z "zapytaniem" do ojca. Okazało się że pniak leży już tam od ok. 15 lat i był przeznaczony na kije do mioteł smile.gif Teraz się zastanawiam czy takie "stare" drewno będzie nadawać się na łuk. Oczywiście przez ten czas dobrało się do niego robactwo, ale na szczęście tylko do kory (pień nie był okorowany), drewno jest nienaruszone.
Rozszczepiać i robić łuk?



jeśli drewno nie jest za suche to oczywiście że tak. jeśli jest zeschłe na wiór to z łuku strzelisz tylko raz
łuk powinien mieć kilka procent wilgotności potrzebnej do elastyczności.
sigmar
Witam

Ja mam natomiast nieco inny problem, można by rzec zupełnie odwrotny. Dzisiaj podczas spaceru znalazłem gałąź o idealnych wymiarach (co do gatunku drewna nie jestem pewien, wydaje mi się że może to być jesion). I wszystko było by pięknie ładnie gdyby nie fakt że znalazłem tą gałąź w "górskim strumieniu". Nie mam pojęcia ile tam pływała ale po wyciągnieciu doszedłem do wniosku że nie jest nadgniła ani nic w tym stylu. Zastanawiam się czy jest sens wogóle coś z tym robić. Czytałem w książce J. Jankowskiego że w podobny sposób zrobiono doskonały łuk lecz w tamtym wypadku był to cis (ponoć przez dłuższy czas drewno było trzymane w górskim strumieniu aby wypłukać wszystkie soki). Był bym wdzięczny za jakąś radę.
Dobrobor
cis jest iglakiem więc moczenie przez pewien okres mu nie zaszkodzi z jesionen niestety jest inaczej i nie powinno się go moczyć ale oczywiście powinieneś sprubować, zacznij go obrabiac a sam zobaczysz czy struktura drewna została naruszona przez moczenie, jeśli tak to je wyrzucisz. jeśli drewno przemokło będzie miało przebarwienia słojów.
GHERIK_01
Przyjmijmy że drewno ma dobrą wilgotność (jest dosyć ciężkie- tylko tak mogę ocenić wilgotość smile.gif niestety nie posiadam takiego cuda, jakim jest miernik wilgotności drewna smile.gif )
Czy długość sezonowania nie narażając materiału na przesuszenie (czyli sezonowanie w zimnej szopie) ma jakikolwiek wpływ na jego jakość?
Dobrobor
w szopie, czyli pod okapem, nienarażone na działanie czynników atmosferycznych drewno może leżakować nietracąc swojch właściwości latami. jest owiele lepszym materiałem na łuk niż suszone w suszarni. czy w kilka dni na słońcu.
wnukers
Witam!
Jak sezonować drewno w bloku? Gdybym kupił drewno teraz na zimę to byłoby już chyba wystarczająco wilgotne, ale jeśli nie to gdzie je trzymać, aby nabało jeszcze więcej wilgoci? W bloku mam mniejszy dostęp do takich pomieszczeń, ale może piwnica nadawała by się? Jest w niej ok. 10-15 C. Posiadam też nawilżacz powietrza więc może ustawić drewno w pokoju i włączyć nawilżacz, żeby działał ok. 10h dziennie? Byłoby to trochę męczace, ale dałoby rade wytrzymać smile.gif
Gdy drewno jest już dosyć wilgotne to od razu przejść do robienia łuku, czy trzeba jeszcze je w jakiś sposób osuszyć. W pokoju z odkręconym na maxa grzejnikiem, albo jeszcze jakoś?

I jeszcze jedno: jak sprawdzić czy drewno ma te 9-10% wilgotności bez żadnych urządzeń?
Z góry dziękuje za pomoc
Pozdrowienia
Cream
Skoro akcja dzieje się w bloku, zrób tak:

Po zakupie kłody świeżo ściętej albo niedawno ściętej, wyciosaj wymiary przyszłego łuku. Z tym że zachowaj jednakową grubość i szerokość ramion na całej długości (później będziesz je zmniejszał do odpowiednich wymiarów). Take drewno połóż w pokoju o wilgotności ok 55% (kup sobie wilgtnościomierz) i temperaturze ok 22 stopni na dwa tygodnie. Byle zdala od grzejnika, ma schnąć powoli.

Po dwóch tygodniach - presto! Drewno będzie mieć ok. 10% (w zależności od grubośći ramion, ale mają one mieć w założeniu grubość bliską ramionom gotowego łuku, oraz wilgotności powietrza i temperatury, ale powinno być dobrze).

Drewno nie powinno się paczyć, ze względu na uniwersalne wymiary, ale najlepiej przywiązać je do prostej deski aby się nie wykrzywiło.

Np. ja swojego bukowego flatbowa nad którym pracuje suszyłem tak samo. Miał wymiary 4cm szerokości i 1,5cm grubości ramion. Po zbadaniu wilgotnościomierzem po dwóch tygodniach miał 8-9%.

Możesz również zrobić tak: kup dokładną wagę np. 1kg. Waż codziennie drewno. Jeśli drewno nie straci NIC z wagi przez 1/4 okresu sezonowania, jest suche (ale suche do poziomu wilgotności powietrza w twoim pokoju - gdy masz 55% wilgotności w pokoju to będzie drewno mieć 9% wilgotności). Również tutaj mówię o drewnie ociosanym do wymiarów przyszłego łuku. Całe kłody można sezonować latami.
wnukers
Czyli, że od razu wyciosać kształt przyszłego łuku? A to jak kupię np. belkę o wymiarach 4cmx6cmx200cm to nie mogę jej całej sezonować? Nie mam pojęcia czy można taką kupić. Wiecie może coś na ten temat? W mojej okolicy jest skład drwena i chcę się niedługo do niego wybrać, ale nie wiem czy można tak kupić drewno na wymiary i czy na pojedyncze sztuki.
Jeśli dobrze cię zrozumiałem to robić to wszystko w pokoju? Nie wynosić nic do piwnicy?
A i jeszcze jedno. Jeśli w składzie powiedzą mi, że drewno ma te 10% wilgotności to od razu przejść do robienia łuku, czy jednak poczekać trochę?
Cream
Oczywiście możesz kupić belkę o takich wymiarach, ale nie licz że wysuszy się w dwa tygodnie.
Gdy drewnu stuknie 10% możesz robić łuk. Ale ja bym nie do końca ufał gościom ze składu drzewnego, chyba że mają wilgotnościomierz i ci pokażą że tak jest naprawdę.
wnukers
Rozmyślałem także nad zakupem własnego wilgotnościomierza. Widziałem niedrogo, taki z dwoma metalowymi drucikami które wkłada się w drewno i pokazuje jego wilgotność. Cena to ok 50zł.
Ile może kosztować taka belka o wymiarach jak podałem wyżej, drewno jesionowe?
Chyba nie dokońca cię zrozumiałem. To wkońcu jak drwno wybije te 10% wilgotności to jeszcze je suszyć? Sorry, że tak zawracam głowę, ale pierwszy raz robię łuk i nie chciałbym żeby złamał mi się po pierwszym strzale smile.gif A zresztą teraz jest chyba dobra pora na kupienie drewna więc sądze, że jak będe je już miał świeżo scięte ze składu to nie będe musaił aż tak długo czekać aż nabierze wilgotności.

P.S. Jeśli piszesz "suszyć" masz na myśli że drewno nabiera wilgotności, czy suszy się na słońcu i wyparowywuje wodę?
Cream
No jak pisze szuszyć to mam na myśli tyle co to znaczy - wypaorwywanie wody. Nie pisze namaczanie. Drewno nie ma nabrać wilgotności tylką ją stracić. Zaraz po ścince ma ok. 40%.
Drewno ze składu, jeśli ma postać pnia pewnie będzie mokre. Jeśli deska, to może troche ususzyli. Nie mam pojęcia ile deska będzie kosztować, o ile pamiętam m3 jesionu to koszt 1200zł. Deska ok 20zł, o ile bawia się w sprzedawanie takich desek.
Jak drewno WYSCHNIE do 10-9% to wtedy zacznij kształtować łuk na desce (wyginać go). Przed tym możesz wyciosać z drewna kształt łuku aby całość szybciej schła.
wnukers
Ok, dzięki. Postaram się w najbliższym czasie pojechać do składu po deskę, a jak w razie będą jakieś problemy z robieniem łuku to zagadam smile.gif A tak z ciekawości to skąd ty miałeś drewno na łuk? Tak jak ja kupowałeś?
Cream
Nie, jesiona i klona ściąłem ze swojej działki. Jak się mieszka koło lasu to dużo materiału można znaleźć. Szkoda, że tylko buk i świerk u mnie rośnie.
Józef
Dla tych którzy może kiedyś przeczytają:
Korę najłatwiej zdjąć rzeczywiście ze świeżego drewna. Co do suszenia to Problem w tym ,że oprócz wody w drewnie znajdują się tam również soki ,garbniki ,żywe organizmy itp.
Których o wiele trudniej się pozbyć .
Drewno na łuk powinno być sezonowane .Od grubości materiału zależy czas sezonowania .Jednak można wykorzystać drewno suszone w suszarniach. Które jednak należy jeszcze przynajmniej przez pół roku sezonować .-na powietrzu .W miejscu przewiewnym , okrytym od słońca .Wilgotność takiego drewna będzie około 15 -18 % .Końce powinny być zamalowane obojętnie jaką farbą ,Ważne by nie dopuścić zbyt dużo wilgotności przez naczynia.Okres sezonowania potrzebny jest ,by drewno przestało " pracować "
Najważniejsze by drewno na łuk było z drzewa przynajmniej pięćdziesięcioletniego -osiemdziesiąt lat -starodrzew .Po czym to poznać?-Deska ma mieć przynajmniej 50 cm szerokości . Deska odziomowa .Gęste przyrosty wczesne i późne.-czyli słoje. Bez zawiłości.Im gęściejsze tym większa dynamika strzału Waszego przyszłego łuku.
Poza tym pamiętajcie że jesion jest mało odporny na wilgoć . Buk również .poza tym buk paczy się i pęka -"pracuje" przez cały czas ,młody jest zbyt kruchy. Ja osobiście proponowałbym wiąz .Właściwie każde drewno ma wady i zalety Więc każde drewno należy zakonserwować .Konserwację powtarzać .Wosk.
Pozdro
Tomasz N
Józef napisał:


Po czym to poznać?-Deska ma mieć przynajmniej 50 cm szerokości . Deska odziomowa.Gęste przyrosty wczesne i późne.-czyli słoje. Bez zawiłości.Im gęściejsze tym większa dynamika strzału Waszego przyszłego łuku.

A to ciekawe, bo Robin w innym temacie napisał:

Rozciąganie w każdym gatunku jest wyższe niż ściskanie , nie przejmuj się. Laboratorium tez nie trzeba wystarczy popatrzeć na szerokość słojów i grubość ciemnych przyrostów. Im szersze słoje tym drewno lepsze , im mniejszy udział ciemnych przyrostów tym drewno lepsze. Ale prawda to że własciwości jesiona w obrębie gatunku są bardzo skrajne , wyróżnia się tym na tle innych drzew ;).

Kogo słuchać ?
ryszard_s
15 - 18 % wilgoci - życzę powodzenia w robieniu łuku , nie pęknie to pewne , będziesz mógł go sobie nawet obwinąć wokół szyi smile.gif . A młode drzewa z natury są bardziej elastyczne niż stare. Po co się wypowiadać jak widać braki w podstawowej literaturze nie mówiąc o praktyce ?
marcinello
Kogo słuchać ?
hymm ...
robin , większość wie kim jest i domyśla się co może o tym wiedzieć .
Józef zaś wyskakuje nagle z tymi 18% na łuk i innymi teoriami , czemu jego słuchać ?
Viator
No to ciekawe... sam się zaczynam zastanawiać jak to jest. Na przykłąd dąb albo robinia - najtwarsze, najmocniejsze gatunki u nas - są szerokosłoiste. A zawsze sądziłem że wąskosłoiste powinny być teoretycznie mocniejsze...? Ale cis - co ponoć był najlepszy na łuki - nie ma szerokich przyrostów, rośnie bardzo powoli... Może ktoś to wyjaśni...
Frodo
To zależy od tego jakie gatunki.
Drewno drzew liściastych pierścieniowonaczyniowych (Dąb, Grochodrzew, Wiąz, Jesion,...) - przyrost wczesny bardzo słaby, późny ma dużo większe własności wytrzymałościowe. Ilość drewna wczesnego jest zazwyczaj stała, ogranicza się do 1- 2 mm, potem następuję przyrost późny. Czyli im szerszy słój tym więcej drewna późnego, co się przekłada na wyższą wytrzymałość.
Drewno drzew iglastych - jak wyżej - drewno wczesne słabsze, drewno późne dużo wytrzymalsze. Z tym, że stosunek przyrostów jest odwrotny - narasta drewno wczesne, a potem stosunkowo wąski przyrost późny. Jeżeli słój będzie wąski to udział drewna wczesnego będzie mniejszy od udziały drewna późnego. Jeżeli słój będzie szeroki, przyrost wczesny będzie miał większy udział od drewna późnego.
Drewno drzew liściastych rozpierzchłonaczyniowych - nie ma tak widocznej zależności wytrzymałości drewna od szerokości słoi.
Józef
Panowie cieszy mnie Wasze zaangażowanie w temat.Lepsze to niż palenie trawy lub picie po bramach taniego wina.
Napisałem co wiem kierując się trzydziestoletnim doświadczeniem zawodowym w obróbce drewna.W tym dwudziestoletnim- za granicą.
w średniowieczu nie znano higroskopijnej budowy drewna ,.Kierowano się doświadczeniem.
Bez obrazy.
Czytałem parę lat temu jak to "zrobić łuk " -rozłupać pniak ,pół roku przesuszyć i gotowe.
Mimo doświadczenia zawodowego ,zrobiłem z młodej "marchewiny"jesionowej ,(tak określa się bardzo młode drzewa-15-20 lat .)Zrobiłem " łuk " piękny bigsmile2.gif przy pierwszym naciąganiu odkształcił się ,postrzelałem trochę dla próby , a po spuszczeniu cięciwy odkształcenie pozostało. icon_sad.gif Oczywiście byłem zły na siebie ,myśląc :taki stary i taki głupi .
Po tym -już zgodnie z doświadczeniem zawodowym wykonałem jeszcze kilka łuków .Były OK.
Sam strzelam od pięciu lat.Na 40 m radzę nie podchodzić bigsmile2.gif Myślcie co chcecie. Dla zainteresowanych-Drewno praktycznie można wysuszyć do 6 % wilgotności ale już po godzinnym przebywaniu w normalnych warunkach -wolne powietrze,warsztat stolarski itp.wilgotność radykalnie wzrasta do ok.12 -15% procent .
W średniowieczu nie było laboratoriów ani suszarni drewna.Nie było więc możliwości wysuszenia drewna i stałego zachowania wilgotności, do powiedzmy 6 %.
A tak na marginesie .myślałem że strona ta ma łączyć pasjonatów RR .Pomagać w rozwijaniu wspólnych zainteresowań .Przykro mi że staję się przedmiotem nieuzasadnionego ataku.
Życzę sukcesów w obróbce drewna smile.gif pierścieniowo naczyniowego i tego rozpierzchło naczyniowego .
pozdro
Tomasz N
Józef napisał:

A tak na marginesie .myślałem że strona ta ma łączyć pasjonatów RR .Pomagać w rozwijaniu wspólnych zainteresowań .Przykro mi że staję się przedmiotem nieuzasadnionego ataku.

Ależ nikt nie miał takiego zamiaru, a ja na pewno. Jeżeli odniosłeś takie wrażenie, przepraszam.

Jak zauważyłeś w temacie: Powiem wam, jak zrobić łuk toczyła się ostatnio (z moim udziałem, tam też padła opinia Robina) dyskusja na temat jesionu. W istotnych dla łuku parametrach jego własności (tabelaryczne) mogą się różnić czterokrotnie. Stąd moim zdaniem superłuk z jesionu wymaga superjesionu o tych największych.

Twoja wskazówka, by brać do obróbki elementy z bardzo starych drzew, jest może właściwą drogą. Po tylu latach w drewnie zachodzą różne procesy zmieniające własności i wpływ szerokości słoi może być inny.

Mam pytanie z jakich części pnia brałeś materiał. (kierunek słoi, jak daleko od rdzenia czy kory)
robin_
Tak jest jak mówi Wiewiór - u iglastych i liściastych jest inaczej. Choć powiem szczerze że zaczynam mieć wątpliwości co do cisa. Zrobiłem naprawdę sporo łuków cisowych i miałem do czynienia z kilkunastoma typami drewna cisowego. Jeżeli chodzi o cis europejski baccata nie zauważyłem żadnego związku między gęstością słojów a twardością drewna , nie zauważyłem również związku między gęstością słojów a wagą drewna cisowego. Bynajmniej - najtwardsze drewno cisowe z jakim miałem do czynienia było średniosłoiste - ok 20 słoi na cal - ostatnimi czasy wykonałem z niego longbow o naciągu ok 80 kg o wymiarach przy których łuk z średniego jesionu czy klonu osiągnąłby 40 - 50 kg. Co do wagi drewna cisowego to znacznie lżejsze jest z "młodego" cisu czyli do 40 lat , słoje nie maja nic do rzeczy. Mam łuk wykonany z młodego cisu o średniej słoistości i ten longbow z rogami ma masę około 300 gram. Nie spotkałem się jeszcze z tak lekkim longbowem.Ma naciąg ok 19 kg a strzała uzyskuje prędkość ponad 170 fps przy masie strzały 9 grain na funt i 28 calach naciągu, co sprawia ze jest on sprawniejszy niż popularne w Polsce proste laminaty. Zaczynam podejrzewać że ów pogląd na temat słoistości cisa powstał współcześnie na zasadzie "odruchu Pawłowa" - ludzie wiedzieli że cis jest od zawsze najlepszym drewnem na łuki i zaobserwowali że zazwyczaj jest gęstosłoisty . Być może wysnuli automatycznie wniosek że musi się to w jakiś sposób ze sobą wiązać. Z mojego doświadczenia o dynamice łuku zadecyduje stosunek waga drewna/twardość.Słoistośc jest tylko jednym z wielu elementów wpływających na fizyczne właściwości , bardziej byłbym skłonny twierdzić że ważniejszy jest skład mineralny gleby i wiek drzewa .Ostatecznie co do cisu przekonam się zaniedługo - mam aktualnie drewno cisowe o nieprawdopodobnej , legendarnej słoistosci i to w dobrej jakości , bez sęków. Zobaczymy czy wyjdzie z niego łuk o niezwykłych parametrach. Nie wydaje mi się jednak. Dlaczego uwaza się najlepszy cis z Włoch i Hiszpanii - z tego co zaobserwowałem na róznych gatunkach drzewa rosnące na ubogiej , suchej glebie mają twardsze drewno, wąskie przyrosty to jedynie efekt uboczny. W polsce tez można znaleźć niesłychanie gęste słoje u cisa ale będące efektem zazwyczaj rośnięcia w gąszczu , tak jak ten co ja mam. Taka jest moja teoria , zobaczymy jak wyjdzie ten łuk z megagestym słojem. Fajnie by było gdybym się mylił i powstałby niesamowity łuk ;)
Józef
To o czym pisze Robin-Rodzaje gleby itp.to oczywiście prawda.Dodać należy również to w jakich warunkach drzewo rosło- w środku lasu -osłonięte od wiatrów ,czy raczej na skraju od zachodniej strony-chłostane nieustannie wiatrem-działanie takie wpływa oczywiście na niekorzyść -słoje kręte.
Uważam jednak że tak szczegółowe informacje powinniśmy sobie darować -zabraknie czasu na praktykę -turnieje ,walki itp.
Tomaszu-pierwszy łuk wykonałem według wskazówek-zdjąć korę ze świeżego drewna .Kora wraz z miazgą schodzi idealnie.Ale później czekać ? Tak robił np.mój dziadek i ojciec ,którzy wykonywali bednarkę -sezonowali drewno latami . Poza rym Łupać należy promieniście .
Co do wykonania łuku z "deski" to powinna to być najlepiej deska środkowa-słoje układają się równolegle do zewnętrznej krawędzi deski .Pomocne jest to w późniejszej obróbce. nie paczy się .
Do produkcji cebrów skopków i wszelkiego rodzaju beczek używano drewna o gęstych równoległych słojach - Łatwo się to łupało nie było żadnych niespodzianek podczas strugania , "że nie tak poszło po słoju jak sobie myślałem "Należy pamiętać jednak o najważniejszym.Dla jednych priorytetową sprawą jest jak najwierniejsza rekonstrukcja.Inni chcą wygrywać turnieje łucznicze .A jeszcze dla innych ważna jest ideologia -tzn.Etos rycerski ,prawość,rola wychowawcza ,dobra zabawa... A łuk czy kute groty , to tylko dodatek .-który bez problemu można rzucić w mokrą trawę ,lub pożyczyć koledze.Gdy złamie -powiedzieć :stało się -i bawić się dalej. Luki ,strzały ,miecze -mniej ważne niż przyjaźnie . Ale to tak na marginesie smile.gif
Z rycerskim pozdrowieniem.
ps.przy wykorzystaniu deski jesionowej czy wiązowej ,proponowałbym pominięcie kilku pierwszych centymetrów materiału od strony kory .W jesionie najlepiej moim zdaniem wykorzystać twardziel .Co do cisu , to nie wiem ,ale myślę że cisowy z sękami i zawiłym słojem będzie z pewnością mniej wartościowy -tyle że można się po lansować- jak z naciągiem Słyszałem już od kogoś -"ja mam skromne 38 kg naciągu ,a ty? " bigsmile2.gif
Tematem jest jednak sezonowanie drewna.-przepraszam
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.