Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: powiem jak zrobic łuk
FREHA > Ogólne kategorie (bez podziału na epoki) > Łucznictwo
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
jaTroll
CYTAT(Cream @ 11:36 16.06.2008) *
Nie jest to prawda. Robie łuk z dębu z bielmem na grzbiecie i działa normalnie. To mit.


Szczerze mówiąc nigdy nie używałem drewna dębowego. Z tą bielą gdzieś tak słyszałem. Ciekaw jestem jak oceniasz ten materiał i jakie osiągi ma łuk dębowy.
Cream
CYTAT
Z tą bielą gdzieś tak słyszałem


Ludzie często powtarzają to co "gdzieś słyszeli" a sami nie sprawdzili. I zwykle okazuje się to bzdurą, wiem z własnego doświadczenia.

Twardy, ale dobrze się go struga, na bardzo gładką powierzchnię. Dość sztywne drewno, niewiele potrzeba aby zrobić silny łuk. Ładny kolor brzuśca, jeśli jest robiony z ciemniejszej części. Łatwo się poleruje. Słaby w kompresji, lepszy w rozciąganiu (trudniej złamać, choć jeden dębowy już poszedł w drzazgi).

Gimli
ja zrobiłem łuk z akacji i strzela na ok 130m yes.gif akacje polecam, ale jesli chcecie lepsze to dobry z jesionu(w mojej okolicy nie rosnie)
robin_
smiesznie sobie czytać ile się pierdół pisało jester.gif
Koczkodan
siemka
Jestem całkiem zielony w temacie robienia łuków, moje poprzednie doświadczenia polegały na zrobieniu łuku z jakiejś biednej gałęzi i sznurka ;/. Teraz chciałbym zrobić dobry angielski longbow i chciałem się dowidzieć jak to zrobić i jakiego drewna do tego użyć ;]. Chciałbym się jeszcze dowiedzieć takich rzeczy jak :

1.Łatwiej robi się łuk z deski czy z jakiejś gałęzi albo kłody

2. z czego jest najlepszy łuk

3.jak zrobić dobra cięciwę

4.jakie powinny być wymiary tego łuku skoro mam 15 lat i 175 cm wzrostu

a i miałbym jeszcze jedna prośbę czy mógł by ktoś dać parę zdjęć ? ;]
MUMIN
Nie ty pierwszy i nie ty ostatni
zapraszam na to forum http://www.forum.arcus-lucznictwo.pl/index.php
Tomasz N
Mam pytanie. Jeżeli wyłupię z kłody wycinek koła (taki klin od rdzenia do powierzchni bocznej kłody), to która strona ma być w łuku rozciągana, a która ściskana. Ta od rdzenia czy od zewnętrznej powierzchni kłody ?
GBartek
zewnętrzna powierzchnia(ta z pod kory) ma być grzbietem łuku

Lub po wyłupaniu takiego klinu grzbietem może być jego powierzchnia boczna.
Tomasz N
A ja się spotkałem z tym, że w długim łuku było odwrotnie.
GBartek
To Ci chyba ktos niezłą głupote wcisnosł pewnie jeden z takich Frehowych rzemieślników co w zyciu nie miele struga w ręce a takich tu nie brakuje

Jeśli chcesz porozmawiać powaznie na temat robienia łuków dowiedzieć się ważnych rzeczy to zapraszam na forum Arcus link jest podany powyżej przez Mumina
Tomasz N
A tu się nie da poważnie ?

Mnie nie interesują łuki o przeciętnym naciągu, tylko te o dużym. I to daleko strzelające, czyli o lekkich łęczyskach. Tam jest temat o budowie takiego łuku, ale jak widać ten, który chciał pobić rekord, wymiękł. Ciekawe dlaczego.

Magia tego pierwszego słoja. Rok wcześniej drugi był pierwszy.

Rozumiem, że strugając klocek można starać się uzyskać przebieg osi obojętnej na granicy bieli i twardzieli. Można wtedy tłumaczyć: biel się lepiej naciąga, twardziel lepiej ściska.

Ale w drewnie są jeszcze naprężenia reliktowe, zmieniające się radialnie od środka, i je uwzględniając, odwrócenie kierunku zginania klocka powinno dać dobry wynik.
robin_
szczerze mówiąc nie mam pojęcia o czym mówisz , ale jeśli ty wiesz to próbuj , moze ci wyjdzie coś ciekawego.
Tomasz N
Postaram się najkrócej i najprościej.

Długie łuki wytwarzano z pnia cisa, nie gałęzi.

Chodzi o to, że pień niesie koronę, a ta coś waży. Oznacza to, że pień jest ściskany ciężarem tego co ma nad sobą (pomijam zginanie od wiatru). Jeżeli jest ściskany, to są w nim naprężenia ściskające, które w sumie, na całym przekroju pnia, muszą dać łączną siłę odpowiadającą ciężarowi z góry.

Ale z mechaniki wiadomo, że jak są naprężenia, to też są odkształcenia, powiązane liniowo modułem sztywności E z naprężeniami. W przypadku ściskania są one ujemne, czyli oznaczają skracanie się pnia.

Z początku korona waży mało, więc mimo małego przekroju są małe.
Gdy drzewo rośnie, korona się rozrasta, pień się wydłuża (rosnąc), ciężar z góry rośnie. Stąd powierzchnia pnia też. Lecz nacisk z góry sprawia, że pień ściskany staje się minimalnie krótszy o w/w odkształcenia sprężyste.

Ale jest jeden szkopuł. Kolejne przyrosty nie wiedzą o tym, przyrastając na długości odpowiadającej aktualnej (ściśniętej) długości pnia. I tak co roku.

Stąd w pniu rosnącego drzewa naprężenia nie są rozłożone równomiernie, tylko są największe w środku pnia, a najmniejsze, bo zerowe, pod korą.


Ale jak drzewo zetniemy, to znika dociskający ciężar i w kłodzie wyciętej z pnia, ściśnięty środek się rozpręża i zaczyna rozciągać warstwy zewnętrzne.

Procesem który zmniejsza te naprężenia jest pełzanie, czyli wzajemne przemieszczanie się naprężonych warstw materiału, w tym wypadku słojów drewna, aż do zaniknięcia naprężeń. Proces zachodzi tym trudniej, im suchsze jest drewno. (dlatego drewno suszy się wolno i długo). Ale można go też przyspieszyć zwiększając temperaturę (np. przez gotowanie drewna). Ale można też spowolnić, szybko susząc drewno.

Stąd charakterystyczne pękanie szybko suszonych desek rdzeniowych, pękających wzdłuż rdzenia i rozchylanie ich końców, wywołane (jak w bimetalu) przez rozciągane rozprężającym się rdzeniem warstwy przykorowe.

Przejdźmy do łuku.

Łęczysko łuku zginane pęka gdy odkształcenia drewna przekroczą maksymalne dla danego materiału. W łuku przy zginaniu są one w skrajnych zewnętrznych włóknach łęczyska.

Jeżeli weźmiemy klocek bez naprężeń wewnętrznych, to złamie się on przy pewnym wygięciu.
Jeżeli weźmiemy klocek o naprężeniach wewnętrznych zmieniających się liniowo od osi obojętnej do zewnątrz to możliwe są dwie sytuacje:

- w przypadku gdy naprężenia (rozciągające) reliktowe są po stronie rozciąganej
(w grzbiecie) łuk pęknie szybciej

- w przypadku gdy naprężenia (rozciągające) reliktowe są po stronie ściskanej
(od cięciwy) łuk pęknie później, bo najpierw zginając łuk musimy "wybrać"
odkształcenie reliktowe ściskające, dopiero później te sprężyste rozciągające.

Sytuacja pierwsza to opisywany tu sposób wykonania ze słojem zewnętrznym rozciąganym.

Sytuacja druga to łuk o jakim piszę. Z tego względu teoretycznie łuk zginany na odwrót powinien być trwalszy i mocniejszy, jednakże pod warunkiem, że szybko wysuszylibyśmy materiał na łuk, by nie wystąpiło zbyt duże pełzanie.

Mam nadzieję, że nie ma za dużo fizyki.
robin_
pewnie pod względem fizyki jest tak jak mówisz ale do praktyki nie ma się dobrze. Budowa cisa jest taka nie inna i najlepsze łuki są z bielą na grzbiecie. Drewno innych gatunków w okolicy rdzenia jest miękkie i słabe , można robić łuk umiejscawiając jego grzbiet nie centralnie na środku przeciętej kłody ale w miejscu pomiędzy środkiem a powierzchnią.
Tomasz N
Fizyka musi się zgadzać z praktyką. Mnie interesuje dlaczego wybrali taki a nie inny fragment pnia i dlaczego tak go obracali. Bo wybranie fragmentu bielą go grzbietu ma też zalety. To co wcześniej napisałem tyczy odkształceń.

Gdyby zająć się naprężeniami, to łuk z pierwszym słojem jest konstrukcją wstępnie naprężoną. Zatem wprawdzie pęknie przy mniejszych odkształceniach, ale za to ma za przy nich od razu większe naprężenia. Czyli łuk z bielą u grzbietu będzie się mniej wyginać, lecz przy takim wyginaniu będzie mieć większą siłę niż łuk z kawałka drewna bez naprężeń reliktowych.

Zatem łęczysko przy tej samej sile naciągu może być trochę lżejsze.

Wracając do naprężeń reliktowych. One nie są specjalnie duże. Nie wiem czy ktoś je mierzył, ale jakieś są. Poza tym ten przebieg w pniu od rdzenia do powierzchni wcale nie jest liniowy, a raczej krzywoliniowy, silnie zmieniający się przy powierzchni zewnętrznej pnia. Drzewo rośnie lata i tym czasie środku pnia również występuje pełzanie je wyrównujące. Ale niewątpliwie na zewnątrz w pierwszym słoju jest zero, a w środku już jakaś wartość różna od zera.

Zatem po ścięciu pod względem naprężeń reliktowych kawałek z pierwszym słojem jest najlepszy.

Mam w tym momencie pytanie: Czy dawne łuki długie bez założonej cięciwy miały same z siebie lekkie wygięcie odwrotne ?
robin_
jasne że nie miały. Weźmy tez pod uwagę klimat angielski . Można sobie wyobrazić jak trudno było dosuszyć drewno do zalecanej wilgotności , a wiadomo jak wilgoć działa na odkształcanie łuku. To czy uzyskasz refleks w łuku zależy w głównej mierze od kształtu wyjściowego , oraz wykonania. Nie sądzę żeby te sprawy o których mówisz miały bardzo duży wpływ na działanie gotowego łuku , ale nie mówię że jest to niemożliwe , sam zaobserwowałem wiele dziwnych rzeczy jeśli chodzi o robienie łuków. Więc próbuj , jeśli zrobisz łuk z rdzenia który będzie miał refleks to stawiam ci dobre wino ;). W tym momencie w Europie nie uświadczysz drewnianych longbowów z przeciwnym wygięciem , nie dają rady najlepsi angielscy rzemieślnicy , w tym momencie jednym z nielicznych które umie je zrobic jest Marc st Louis z Stanów , wg mnie najlepszy w tym momencie bowmaker na świecie jeśli chodzi o drewniane łuki.
Tomasz N
Właśnie o to mi chodzi. Chciałbym przebadać problem wpływu naprężeń reliktowych na parametry łuku. A temat zacząłem, bo mam ku temu pewne możliwości. Konkretnie jest to jesion ponad 40 cm średnicy, o prostym pniu, który 15 lat temu oberwał dużą przewracającą się lipą i się trwale przechylił o 25 stopni od pionu, nie przestając nadal rosnąć. W rezultacie odziomek ma na obwodzie wszelkie możliwe proporcje naprężeń od zerowych po maksymalne ściskanie. Posiadam zgodę na jego wycinkę.

Lecz zastanawiam się nad suszeniem. Czy w średniowieczu stosowano metodę rzymską wycinki, tzn wcześniejsze okorowanie drzewa u nasady by się zasuszyło stojąc ?
robin_
nic o tym nie wiem , natomiast jeśli chcesz suszyć drewno w kłodzie to uzbrój się w cierpliwość. Kiedyś miałem drewno sezonowane w kłodach 20 lat i było zbyt wilgotne. Drewno tzw powietrzno - suche ma 12 - 15 procent wilgoci a to za dużo. trzeba rozszczepić i suszyć w szczapach a nie wiem jak to się ma do tych naprężeń które chcesz zbadać
Tomasz N
Z tym suszeniem chcę zrobić eksperyment. Rzymianie przed ścięciem podcinali korę na obwodzie, a nawet usuwali ją na szerszym pasie i pozostawiali tak drzewo na rok, aż zaschnie. Ale tam jest suchy klimat, w naszym latem by zaraz złapało jakieś grzyby czy szkodniki. Więc ja chcę go teraz podciąć, a następnie ściąć wiosną, koło marca i po tygodniu połupać na szczapy.
Przeczytałem, że Tobie udało się zrobić długi łuk z refleksem z cisa. Trzymałeś go podczas suszenia pod obciążeniem, czy w prawidle ?
marcinello
a czy takie coś sie czasem cyrlowaniem nie nazywa?
Tomasz N
Nie wiem, słyszałem też nazwę głodzenie. Drzewo staje się mniej smaczne dla robali, bo przed wycinką zużywa zapas białek i minerałów, schowany w pniu.
Mam pytanie czy ktoś coś takiego próbował. Bo nie chciałbym przesadzić z tym eksperymentem. Jesion według opisów powinien być szybko suszony i to zimą, bo inaczej zostaje szybko porażony. Więc rozważam też wariant szybko ściąć, od razu połupać i niektóre szczypy obciążyć w połowie, a niektóre nie.
Tomasz N
Znalazłem ciekawą stronkę poświęconą drewnu jesionowemu, gdzie są podane jego własności fizyczne i mechaniczne.

http://www.drewno.pl/index.php?pid=info_ar...mp;pname=Jesion

Jak widać, wytrzymałość mechaniczna drewna może różnić się czterokrotnie !!!!
A gęstość pozorna jedynie dwukrotnie !!

Oznacza to, że by zrobić dobry łuk z jesionu trzeba jakiegoś małego laboratorium, może nawet prymitywnego, do oceny parametrów drewna. Samo pójście do lasu z siekierką nie wystarczy.

Zestawienie modułu sprężystości z wytrzymałością pozwala wysnuć wniosek, że odkształcalność drewna jesionowego jest prawie taka sama dla wszystkich jego rodzajów.

Ale najbardziej szokuje, że wytrzymałość na ściskanie wzdłuż włókien jest czterokrotnie mniejsza od wytrzymałości na rozciąganie wzdłuż włókien. Bo jeżeli tak jest, to łuk z jesionu powinien mieć profil trójkątny, cienki w grzbiecie, a szeroki od cięciwy.
robin_
rozciąganie w każdym gatunku jest wyższe niż ściskanie , nie przejmuj się. Laboratorium tez nie trzeba wystarczy popatrzeć na szerokość słojów i grubość ciemnych przyrostów. Im szersze słoje tym drewno lepsze , im mniejszy udział ciemnych przyrostów tym drewno lepsze. Ale prawda to że własciwości jesiona w obrębie gatunku są bardzo skrajne , wyróżnia się tym na tle innych drzew ;). Bardzo ciekawa uwaga jeśli chodzi o przekrój , o ile wiem łuk wawelski podążył w tym kierunku - płaski brzusiec i półokrągły grzbiet. Dobra teoria jeśli chodzi o odkształcalność w łukach nie płaskich, ale nie można przeceniać rozciągalnosci drewna - grzbiet łuku jest narażony na bardzo duże siły rozciągające i dlatego wytrzymałość łuku jest priorytetem a wierzchołek trójkąta na grzbiecie byłby narażony na bardzo duże obciążenie. Grzbiet półokrągły wg Traditional B . Bible jest bardzo dobry ze względu na wytrzymałość i na zachodzie obecnie najczęściej stosowany w łukach longbow . Ja jednak wciąż preferuję wysoki przekrój D i nieco ostrzejsze krawędzie z płaskim grzbietem. Bardziej tradycyjny mi się zdaje ale pewnie owalny bardziej wytrzymały.
Tomasz N
Co do laboratorium. Ja wiem, że Ty masz duże doświadczenie i bezbłędnie wybierzesz dobre drewno. Ale jeżeli dla jesionu rozrzut modułu odkształcalności jest czterokrotny, to z jesionu można wykonać dwa identyczne wymiarami łuki, z których jeden będzie miał naciąg 24 kg, a drugi tylko 6.

Jeżeli gęstość drewna może różnić się dwukrotnie, to prędkość początkowa strzały z łuku wykonanego z cięższego drewna będzie mniejsza.

Powyższe zasady streszczają się w podanych przez Ciebie zasadach - duże słoje, mało ciemnego (ciężkiego) drewna, czyli drewno w miarę lekkie i mocne. (Więc parametry drewna powinny być takie "środkowe".)

Jest jeden kłopot. Najlepszy jesion "budowlany" czy stolarski to właśnie ten ciężki i zbity i z nim raczej spotkamy się na rynku. Stąd przeciętny wytwórca łuku wybrawszy drewno może być skazany na sukces lub porażkę zaraz na początku.

Dlatego uważam, że odrobina najprymitywniejszego laboratorium nie zaszkodzi. W końcu oszacowanie gęstości drewna można w prosty sposób wykonać w domu. Jeżeli będzie duże, lepiej nawet się za klocek nie zabierać.
robin_
niekoniecznie łuk wykonany z cięższego drewna będzie wolniej wyrzucał strzałę. Najszybsze łuki jesionowe wykonywałem z samej twardzieli jesionu która jest bardzo ciężka ale wraz z ciężarem drewna w jesionie bardzo gwałtownie wzrasta jego twardość stąd często łuk wykonany z ciężkiego twardego drewna o naciągu przykładowo 20 kg będzie wyglądał jak cieniutki patyczek przy 20 kg wykonanym z miękkiego , lekkiego jesionu i de facto będzie ważył mniej. Dlatego wbrew pozorom lekkie , miękkie , gęstosłoiste drewno jesiona jest gorsze niż szerokosłoiste , twarde i ciężkie. Inaczej rzecz ma się w cisie np . waga drewna jest w każdej opcji zbliżona.
Tomasz N
Tu mnie zażyłeś. Zawsze myślałem, że drzewo o gęstszych słojach jest bardziej zbite, a przez to cięższe.
Co do łuku z ciężkiego drewna i prędkości strzały. Z tablic nie wynika jaka jest zależność między gęstością drzewa a modułem sprężystości. Jeżeli drugie rośnie z wzrostem pierwszego, to tym bardziej warto sprawdzić gęstość, bo będzie jak piszesz, łuk cienki jak patyczek będzie miał niesamowitą siłę (E rosłoby szybciej niż gęstość). Ale siła naciągu zależy też od kształtu i wysokości profilu i to w trzeciej potędze. Więc droga do superłuku jesionowego wiedzie przez lżejszy materiał i wyżyłowany, subtelniejszy profil przekroju łęczysk, by łuk był lżejszy od prostokątnego o 1/3.
robin_
Nie tyle jest istotna waga całych ramion co końcowego odcinka ok 20 cm . Teoretycznie wysoki przekrój longbow powinien sprawić że będzie on znacznie bardziej dynamiczny od płaskiego , ponieważ żeby osiągnąć wymaganą siłę naciągu potrzebuje znacznie mniejszej masy łuku jednak wcale tak nie jest. Płaski przekrój lepiej oddaje zmagazynowaną energię i łuk mimo często większej masy ramion jest bardziej dynamiczny. Teoria teorią a praktyka swoje. Po 4,5 latach intensywnej pracy i zrobieniu wielu setek łuków jestem w stanie zrobić łuk jesionowy o dowolnym przekroju z dowolnie beznadziejnego drewna który będzie miał zerowe ułożenie po profilowaniu i duża dynamikę. Jednak o super łuku jesionowym nie jestem skłonny teoretyzować bo nie darzę jesionu wielkim poważaniem. W tym momencie jestem skłonny stwierdzić że jedynym krajowym drewnem poza cisem który może mu dorównać lub się choćby zbliżyć jest klon , oczywiście jeśli chodzi o szybkość łuków. Dystansuje on w znaczący sposób jesion , wiąz, robinię. Choć wiąz i robinia mają inne zalety - wiąz plastyczność pod wpływem gorąca, robinia wytrzymałość.
Tomasz N
Wiem że jesteś w tym fachu kimś, z którym ja teoretyk nie mogę się równać i bardzo jestem ukontentowany, że chce Ci się ze mną dyskutować. Ale teorię chyba mam opanowaną.

Klon jawor

Właściwości fizyczne:
Ciężar właściwy
- suchy 480...590...750 kg/m3
- 12-15% 530...630...790 kg/m3
- mokry 830...970...1040 kg/m3

Właściwości mechaniczne:
Wytrzymałość na ściskanie 29...49...72 N/mm2,
Wytrzymałość na zginanie 50...95...140 N/mm2,



Znalazłem właściwości klonu, no cóż jedynie klona jawora
Jak widać klon j. jest trochę lżejszy od jesiona, jakieś 15 % czyli bez różnicy.

Z własności mechanicznych ma podobne ściskanie - klon (29-72) jesion (23-80)

Natomiast w zginaniu dobry jesion bije klon o połowę - klon (50- 140) jesion (58-210), z czego wniosek, że wytrzymałość na rozciąganie klonu jest dużo, dużo mniejsza od dobrego jesiona.

Wniosek: z klonu będą dobre łuki płaskie i longbowy, o profilu nie wykorzystującym na maksa rozciągania.
robin_
Bynajmniej nie jawor ale klon pospolity który ma znacznie lepsze parametry mechaniczne niż jawor . Zarówno w zginaniu jak i w twardości dorównując jesionowi ma drewno lżejsze o ok 15 %. Te 15 % to nie jest trochę . Jak mówią reklamy trochę robi wielką różnicę , to jest akurat tyle ile odróżnia łuk bardzo dobry od znakomitego. A dyskutować o łukach bardzo lubię bo czasami pozwala mi to wpaść na dobry pomysł ;). Wiem ze większość danych podawanych jest w bardzo szerokich zakresach , warto znaleźć tabele wartości które występują najczęściej, ja kilka takich odnalazłem. Najczęstszy ciężar jesionu suchego to 750 , twardość 760 , zginanie 99 . Odpornośc na ściskanie która nie tylko odpowiada za skłonnośc do układania się ale bezpośrednio wiąże się ze sprężystością .U jesiona 47. Klon pospolity :
cięzar 620 , tw 750 , zginanie 117 , sciskanie 53. Nie podaję jednostek bo dużo pisania a sa standardowe dla wszystkich instytutów drewna
Tomasz N
Te dane się zagadzają. Popatrz na podane przeze mnie wartości środkowe klona jawora dla wilgotności 12-15 %

gęstość - 630, odpowiednio 620
wytrz. na zginanie 95 , odpowiednio 117 (czyli k. pospolity jest lepszy od jawora o 23 %)
wytrz. na ściskanie 49 , odpowiednio 53 ( 8 % więcej)

Przyjmując dane przeciętne masz rację, ale zobacz o ile lepsze od przeciętnych są najlepsze rodzaje drewna obu gatunków:

dla klonu przy zginaniu (140 - 117)/117 = 0,196 = 20 %
dla jesionu przy zginaniu (210 - 99)/99 = 1,12 = 112 %

dla klonu uwzględniając tylko moje dane:
przy zginaniu (140 - 95)/95 = 0,47 = 47 %

Więc jesion ma zapas ponad 100 %, a klon jedynie 20 % (47%).

Stąd jak się człowiek przyłoży i poszuka po lesie tego superjesiona o wytrzymałości 210 MPa, (a nie przeciętnych 99 MPa), może mieć łuk dwa razy lepszy od wykonanego z przeciętnego jesiona. Z klonem w ten sposób uda się wycisnąć tylko 20 %, ewent. połowę.

Więc droga do superłuku tradycyjnego wiedzie przez jesion nie klon. (Nie wiem jak z cisem.)
Ale to wymaga chociażby minimalnego, prymitywnego laboratorium, pozwalającego określić parametry drewna przed robotą.
robin_
znalazłem je kiedyś na jakiejś stronie producenta jachtów drewnianych i gdzieś w USA ale już nie wspomnę gdzie
Tomasz N
Ja wziąłem moje ze strony polskiego wytwórcy parkietu.
http://www.google.pl/url?sa=t&source=w...d1fwYvxvYUn10eQ

Czy wiadomo ci coś o parametrach cisa. Ma podobno inne parametry dla twardzieli i inne dla bieli.
robin_
niestety o cisie nie mam. Rozmawiałem mocno na temat badań z inst tech drew z Poznania , miałem im dostarczyć różne belki ale coś tam się pozmieniało w administracji i pomysł upadł a przydało by się bo nie spotkałem się z badaniami z podziałem na biel i twardziel , ogólne badania nie maja sensu.
MagicWojtek
przeważnie są inne wartości dla bieli i twardzieli...
jak wiadomo twardziel jest bardziej sprężysta,twardsza,wytrzymalsza...
Tomasz N
MagicWojtek napisał:

jak wiadomo twardziel jest bardziej sprężysta,twardsza,wytrzymalsza...

Jeżeli tak, to powinno się robić łuki z samej twardzieli cisowej. Tymczasem robi się je na granicy bieli i twardzieli.

Biel jest po stronie rozciąganej, twardziel ściskanej, przy czym twardzieli "na szerokość" jest mniej.
Taki przekrój cisowego longbowa sugeruje, że w ten sposób uzyskano naturalny kompozyt dwóch materiałów o różnych właściwościach. Twardziel cisa powinien być ciężki, o dużym module sprężystości i bardzo wytrzymały na ściskanie. Biel powinna być lekka i wytrzymała na rozciąganie.
robin_
wytrzymałość na zginanie statyczne która jest u niektórych jesionów bardzo wysoka nie wiąże się bezpośrednio ze sprawnością łuku tylko z jego wytrzymałością na złamanie , czyli niektóre jesiony są niezwykle elastyczne. Na szybkość łuku mają największy wpływ - waga drewna , twardość i wytrzymałość na ściskanie. Z cisem jest ciekawa sprawa . Nie wiem jak wytłumaczyć to że łuki płaskie z cisu z zachowaniem równych proporcji bieli i twardzieli są dużo bardziej podatne na złamanie niż longbow z wysokim przekrojem i z większym udziałem twardzieli niż bieli. Łuki z samej twardzieli cisa obojętne czy robione ze zdjętą bielą czy w poprzek słojów również nie są zbyt wytrzymałe. tymczasem klasyczny longbow z cisa jest w zasadzie nie do złamania.Można nawet swobodnie przekraczać słoje bieli na grzbiecie. Zaobserwowałem to już parę lat temu i obecnie wreszcie potwierdzają to rzemieślnicy ze Stanów , bo jak im mówiłem że można przekraczać słoje na bieli cisa parę lat temu to się śmieli.Dopiero jak ich miejscowy guru to potwierdził to uwierzyli.
Tomasz N
Tu najpierw wartałoby uściślić pojęcia. Konkretnie twardość. Bo twardość ma sens potoczny i techniczny. A ten techniczny, podawany w tabelach, nie jest wielkością decydującą o własnościach łuku.
Twardość w sensie technicznym to odporność na wbijanie czegoś w powierzchnię danego materiału.
Określa się je w stopniach wyrażanych w różnych systemach.

Natomiast nas interesuje twardość w sensie potocznym, określająca jak łatwo materiał poddaje (odkształca) się pod wpływem siły. I tu jego miarą jest moduł Younga E, zwany też modułem sprężystości, określający jak zależą naprężenia w materiale od jego odkształceń.
W tabelce na zamieszczonej przeze mnie stronie o jesionie jest on podany jako Ed (4400 - 18 100 MPa).

Im większy moduł, tym większa siła jest potrzebna do wytworzenia takiego samego odkształcenia (przy tym samym przekroju poprzecznym).

W tym momencie dziwne zachowanie drewna z cisa jest wytłumaczalne.

Jeżeli zginamy prostokątną (płaską) listwę z jednorodnego materiału, to oś obojętna (gdzie ściskanie przechodzi w rozciąganie) jest dokładnie w połowie wysokości przekroju. Zatem wtedy obie skrajne warstwy materiału - grzbiet i brzusiec - są tak samo odkształcone.

Ale jak materiał jest niejednorodny, o różnym E, to oś obojętna przesuwa się w stronę materiału "twardszego", o większym E. I wtedy odkształcenia brzuśca i grzbietu są różne. Materiału o większym E mniejsze, o mniejszym E większe.

Jeżeli twardziel cisa ma duże E przy ściskaniu, większe niż E bieli przy rozciąganiu, to oś obojętna przekroju, który ma tyle samo bieli i twardzieli, jest przesunięta stronę twardzieli. Stąd biel jest bardziej rozciągana.

Jeżeli jest odwrotnie, twardziel cisa ma małe E przy ściskaniu, mniejsze niż E bieli przy rozciąganiu, to oś obojętna przekroju, który ma tyle samo bieli i twardzieli, jest przesunięta stronę bieli. Stąd twardziel jest bardziej ściskana.

Jak sobie z tym poradzić. W pierwszym przypadku trzeba zmniejszyć ilość twardzieli, tak, aby oś obojętna wróciła na miejsce w połowie.

Jeżeli jest odwrotnie, a wytrzymałość na ściskanie twardzieli cisa jest większa od wytrzymałości bieli na rozciąganie, (a wytrzymałość bieli na rozciąganie większa jak twardzieli na rozciąganie) łuk zasadniczo powinien być kształtowany jak opisujesz. (I decydująca będzie wytrzymałość na ściskanie).

Przydałyby się dane doświadczalne co jest "twardsze". Z Twoich doświadczeń wynika, że cis ma łatwiej odkształcalny twardziel, o dużej wytrzymałości na ściskanie i twardszą biel o mniejszej wytrzymałości na rozciąganie, (ale większą niż wytrzymałość twardzieli na rozciąganie).

Na chłopski rozum wydaje się. że jest odwrotnie. Ale może właśnie na tym polega wyjątkowość cisa ?
Krusoe
Witam. Mam pytanie odnośnie zewnętrznej strony łuku (akurat płaskiego lub longbowa) Czy bezwzględnie konieczne jest, aby była to akurat część drewna za raz pod korą? Rozumiem, że z przodu musi być jeden, nienaruszony słój. Ale czy nie zdarza się Wam, robić z drewna które nie było za raz pod korą? Czy jest to trudne, aby osiągnąć jeden słój z przodu, czy często Wam się to zdarza?
Avitto
Mnie się zdarzyło robić nie z pierwszego słoja, ale z trzeciego. Podczas zdejmowania kory mocno uszkodziłem dwa pierwsze, postanowiłem je zdjąć. Dalej był to słój bieli. Nie było trudne, ale pracochłonne, bo to zabawa dla starannych.

Nie jest też tak, że zawsze musi być ten "jeden, nienaruszony słój" - można zdecydować się na prostopadły układ słojów.
Krusoe
Smutny post na forum: wyprofilowany łuk strzelił - 5 razy, za 6 pękł w dwuch miejscach. Jaka mogła być przyczyna? Wyprofilowałem zgodnie z zaleceniemia książki Jankowskiego. Wilgotność ok 10-12% Czy przyczyną jest niedostateczny trening (rozciąganie) łuku?
robin_
odwiedź forum arcus i poczytaj, na pewno nastepny będzie lepszy
Jarowid
Ja polecam łuki z klonu lub topli najlepsze
braciszek Boullii
Z topoli to robi sie najlepsze chodaki a nie łuki.
Bartek z Chojnika
CYTAT(braciszek Boullii @ 19:48 19.02.2012) *
Z topoli to robi sie najlepsze chodaki a nie łuki.



przepraszam za offa ale zaintrygowałeś mnie braciszku. A dlaczegóż z topoli a nie np dębu? nie czepiam się, pytam z ciekawości
braciszek Boullii
Mój ojciec mi mówił, że topola się do tego nadaje bo ze względu na miękną strukturę łatwo się ja obrabia ale odróżnia ją to od innych miękkich drzew (np. lipa), że nie powoduje odparzania stóp. Innymi słowy nowe chodaki nie "piją" i nie „pieką” gołej stopy, ma to coś wspólnego z włóknista struktura tego drzewa. Zapewne wie co mówi bo pamięta jeszcze czasy, gdy na buty skórzane nie każdego było stać a chodaki były bardzo popularne i sam takie robił/strugał.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.